Jesienny makijaż z nowościami Drogerii Natura / Fall look with new products from Drogerie Natura

Czas na debiut! Mój. Makijażowy. Zawsze obawiałam się prób publikowania makijażu, bo mistrzynią pędzla nie jestem, zwłaszcza jeśli chodzi o oczy. Ogrom dobroci, jakie otrzymałam od sponsorów opolskiego spotkania blogerek, skłonił mnie jednak do spróbowania i myślę, że co jakiś czas uraczę Was postem, w którym pokażę Wam makijaż wykonany produktami jednej firmy. Jest to fajna opcja, aby je zrecenzować i od razu pokazać w akcji. Tym razem wybrałam kosmetyki marek, które dostępne są wyłącznie w Drogeriach Natura, czyli Kobo Professional oraz My Secret. Wszystkie są nowościami, myślę więc, że warto powiedzieć o nich coś więcej, dlatego też połączę ten post z recenzją i swatchami. Może pomoże to Wam w decyzji, jeśli zastanawiacie się nad kupnem któregoś produktu :)

It will be my makeup debut. I have always been afraid to post a makeup, because I’m not a makeup master, that’s for sure, especially when it comes to eye makeup. But I got so many interesting products on a blogger meeting in Opole, so I decided to give it a try. And I think I’ll prepare a look using one brand’s cosmetics from time to time. It’s a good opportunity to review the products and show them in action. This time I chose brands that are available only in Drogerie Natura, which is a Polish chain drugstore, Kobo Professional and My Secret. All items are new ins, so I think they’re worth mentioning. That’s why I’ll combine a makeup with a review. Maybe it will help my Polish readers to decide, if they’re considering purchasing any of the cosmetics :)

Zacznijmy zatem od krótkiego przeglądu kosmetyków. Na pierwszy ogień pójdą pojedyncze cienie Kobo Professional z serii metalicznej. Chociaż oczy maluję rzadko, to cienie Kobo goszczą u mnie i bardzo je lubię. Matowe są niesamowicie mocno napigmentowane i naprawdę świetnej jakości. Metaliczna seria jest zupełnie inna – mają bardziej masełkowatą konsystencję, ale pigmentacja wypada dużo słabiej. Kolory przez to wyglądają na powiece delikatnie. Łatwo się ze sobą łączą i blendują, choć mogą podczas rozcierania nieco znikać. Wykończenie faktycznie można określić jako metaliczne, jakby satynowe, z pojedynczymi drobinkami. Na mojej trudnej powiece, na bazie w postaci cienia kremowego Maybelline Color Tattoo w kolorze Creme de Nude, utrzymały się naprawdę bardzo dobrze. Wydaje mi się, że to zasługa tej jakby kremowej konsystencji. W moje ręce trafiły cztery kolory: #215 True Beige – jasnobeżowy, #216 Mocha Latte – ciepły jasny brąz z domieszką miedzianego, #222 Amethyst – jasny fiolet, #221 State Blue – jasnoniebieski.

Let’s start with an overview of the products. The Kobo Professional mono eyeshadows from the metallic collection will go first. I do eye makeup very rarely, but anyways, I do like Kobo’s eyeshadows. The matte ones are insanely pigmented and have great quality. The metallic line is totally different. They have more buttery consistency and the pigmentation is much poorer. That’s why they look delicately on the eyelids. They’re easy to blend, however, they tend to disappear when being blended. The finish is somewhat between metallic and satin with a small amount of shimmering particles. On my oily eyelids, with Maybelline Color Tattoo in the shade Creme de Nude as a base, they stayed intact for a really long time. I think it’s because their unusual creamy texture. I got four shades: #215 True Beige – light beige, #216 Mocha Latte – warm light brown with a hint of copper, #222 Amethyst – light purple, #221 State Blue – light blue.

Cienie w kredce My Secret I love my style Eyeshadow Stick to rodzaj cieni do powiek, z jakimi jeszcze nie miałam do czynienia. Przyznam, że jestem mile zaskoczona, są bowiem bardzo łatwe w użyciu i mają przyjemną kremową konsystencję. Przy tłustej powiece mogą się rolować, ale idealnie nadają się do wykańczania makijażu, np. do rozświetlenia wewnętrznego kącika czy na dolną powiekę, a nawet na dolną linię wodną. Dają metaliczne, błyszczące wykończenie. U mnie znalazły się dwa kolory – #01 Nude Warm, czyli złotawy beż oraz #05 Violet Rush, jasny liliowy fiolet. Bardzo podobnym produktem okazał się rozświetlacz w kredce My Secret I love my style Highlighter w odcieniu #02 Natural. Jest srebrno-różowy, sprawdzi się zatem w makijażach w chłodniejszej tonacji.

My Secret I love my style Eyeshadow Sticks are eyeshadows in the form of a crayon. I have never used such shadows before. I must say I’m surprised, since they’re easy to use and have a nice creamy consistency. They can roll and clump on oily eyelids, so I use them only for finishing my makeup, for example to highlight the inner corner of my eye of to define my lower eyelid. They give a metallic, shimmering finish. I received two shades - #01 Nude Warm, which is a golden beige, and #05 Violet Rush, a light lilac purple. My Secret I love my style Highlighter crayon in #02 Natural turned out to be quite a similar product. It is only silvery-pink, therefore more appropriate for cool-toned makeup.

A teraz zajmijmy się samym makijażem. Wybrałam odcienie fioletu, aby stworzyć makeup delikatny, ale pozostający w jesiennym klimacie. Na żywo wyglądał znacznie intensywniej, niestety aparat, zwłaszcza przy tak kiepskiej i pochmurnej pogodzie, mocno „zjadł” kolory. Jeszcze nauczę się fotografować makijaże, na razie brak mi wprawy :) Mam mocno opadającą powiekę, dlatego u mnie makijaż oczu generalnie jest mało widoczny. Na co dzień noszę też okulary z grubymi czarnymi oprawkami, postanowiłam jednak dziś ich nie wkładać, żeby można było cokolwiek dostrzec na fotografiach ;)

So, let’s move on to the makeup now. I chose mostly purples, as I wanted to creat a delicate yet truly autumnal look. It was far more intense, but unfortunately, the camera washed out the shades very much. The weather is very cloudy all the time. Anyway, I’ll definitely learn to take pictures of my makeups, I just need more practice :) I have hooded eyelids, so eye makeup is generally not really visible in my case. Additionally, I wear big glasses, but I decided not to wear them today, so that you could see anything ;)

Na wewnętrzną część powieki powędrował cień Kobo #216 Mocha Latte, a na zewnętrzną #222 Amethyst. W samym zewnętrznym kąciku nałożony został genialny cień matowy Kobo #114 Aubergine. Wewnętrzny kącik rozświetlony został cieniem w kredce My Secret #01 Nude Warm, a pod łuk brwiowy nałożyłam Kobo #215 True Beige. Na dolnej powiece znalazła się mieszanka dwóch wcześniej użytych cieni Kobo – #222 Amethyst  i #114 Aubergine. Na dolną linię wodną zaaplikowałam beżową kredkę z My Secret. Ponadto wykorzystałam świetny brązer Kobo Professional  Matt Bronzing & Contouring Powder w odcieniu #311 Nubian Desert oraz pomadkę Kobo z najnowszej matowej kolekcji, która dostępna jest dopiero od czwartku 26 listopada,  w kolorze #405 Nicea. Piękna jest ta pomadka, prawda? Obiecuję, że pokażę Wam w najbliższym czasie w osobnym poście obydwa kolory, które sobie sprawiłam :)

I applied Kobo eyeshadow in #216 Mocha Latte on the inner part of my eyelid and #222 Amethyst on the outer part. There was a matte Kobo eyeshadow in #114 Aubergine in the very outer corner of the eye. The inner corner has been highlighted with My Secret Eyeshadow Stick in #01 Nude Warm and the under-brow area with Kobo in #215 True Beige. On my lower eyelid I applied a mix of two Kobo the already used eyeshadows – #222 Amethyst and  #114 Aubergine. I also used a great Kobo Professional Matt Bronzing & Contouring Powder in the shade #311 Nubian Desert, a beige My Secret eye pencil and a matte Kobo lipstick from the new collection in #405 Nicea. The lipstick is gorgeous, isn’t it? I will show you both shades I got soon :)

Myślę, że taki makijaż sprawdzi się nawet na co dzień. Jeśli nie lubicie mocnych ust, to oczywiście można użyć delikatniejszego odcienia. Ja jednak rzadko rezygnuję z intensywnych pomadek :) Nie zdecydowałam się na kreskę na górnej powiece z prostej przyczyny – nie bardzo mi to wychodzi, a nie chciałam zepsuć makijażu i musieć go wykonywać od nowa. Z kreską byłoby na pewno bardziej elegancko. Wybaczcie niedociągnięcia, mam nadzieję, że z czasem coraz lepiej będzie mi szło, to był chyba piąty makijaż oka, jaki w swoim życiu wykonałam :)

I think it’s a simple everyday makeup. If you don’t like wearing bold lipsticks, you can choose something more delicate, instead. I just love such bold lipstick shades even for a daytime look :) I didn’t decide to apply eyeliner only because I can’t do it well and I didn’t want to spoil the whole makeup and be forced to do it again. I’m sure it’ll look more elegant with a decent eyeliner. Please forgive the mistakes, I hope my makeups will get better with practice. This one was the fifth eye makeup I did in my life :)

Jakie są Wasze propozycje na jesień? Jakie makijaże lubicie? Miałyście już do czynienia z nowościami z

What are your favourite looks for autumn? What products do you choose? Have you ever tried these brands?

Produkty Kobo Professional, My Secret i Sensique znajdziecie wyłącznie w Drogeriach Natura 

www.drogerienatura.pl

Evelinn 11/29/2015

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl