Słoiczek dóbr prosto z morza / A jar full of sea treasures: Noble Medica Pure Collagen Cream

Ostatnio przetestowałam kilka ciekawych kremów do twarzy, oczywiście po sobie, a nie wszystkie na raz, ale jakoś nie miałam jeszcze okazji podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Czas to nadrobić. Postanowiłam więc dzisiaj opowiedzieć Wam o jednym z kremów – w roli głównej produkt polskiej marki Noble Medica, Pure Collagen Cream krem nawilżająco-ujędrniający. Zapraszam do lektury! 

Recently, I have tested a couple of interesting face creams, of course one by one, not all of them at the same time, but I somehow didn’t have the opportunity to share my thoughts with you. So I decided to tell you today about one of them, Pure Collagen moisturizing and firming cream from the Polish brand Noble Medica. Check out my review! 

Krem ma bardzo estetyczne opakowanie. Ciężki, szklany słoiczek zamknięty w kartoniku przywodzi na myśl drogie, luksusowe produkty, a obecne na pudełeczku rysunki cząsteczek kojarzą się z zaawansowaną technologią. Ja osobiście jednak nie jestem fanką aplikacji ze słoiczka, uważam to za mało higieniczne, nawet jeśli wydobywam kosmetyk szpatułką. Zdecydowanie wolę pompki, chociaż słoiczek ma pewną zaletę – bez problemu wydobędziemy z niego produkt do końca. 

The cream has a very elegant packaging. Heavy glass jar comes in a cardboard box. It reminds me of expensive luxury products. And molecules on the box make me think of some advanced technology. Personally, I’m not a fan of jars, as they are not hygienic, in my opinion, even if I take out the product with a spatula. I definitely prefer airless packagings with pumps, however, a jar has one big advantage – I will be able to use up the product to the smallest tiny bit.  

Kosmetyk ma jasnozielony kolor i dość intensywny, perfumowany zapach. Mnie on nie przeszkadza, ale dla wrażliwców może okazać się problemem. Konsystencja kremu jest bardzo specyficzna, dość gęsta, ale jednocześnie jakby masłowa. Produkt gładko sunie po skórze, ale lekko się maże, by po chwili całkowicie się wchłonąć. Przez jakiś czas twarz delikatnie się po nim świeci, ale efekt ten mija. Niemniej krem, mimo że wchłania się do matu, pozostawia ledwie wyczuwalny, nawilżający film. Może brzmi to dość osobliwie, ale faktycznie tak jest – moja twarz nie jest po nim tłusta i błyszcząca, ale wyczuwam na niej warstewkę produktu. 

The cosmetic is mint-green and has an intense, perfumed scent. It doesn’t bother me, but it might be disturbing for more sensitive noses. The consistency is really specific, fairly thick and a kind of buttery at the same time. The product spreads well, but it tends to smudge at the beginning and after a moment is gets entirely absorbed. The face is glowy for some time but the effect fades. However, even though the cream dries matte, it leaves a barely noticeable moisturizing film. It might sound weird, but it really is like that – my face isn’t greasy and shiny but I can feel the layer on it. 

Skład kremu nie jest w żadnym wypadku naturalny, ale moim zdaniem zasługuje na uwagę. Zawiera sporo emolientów, w tym stearynian etyloheksylu, glicerynę i alkohol cetearylowy, a obiecywany rybi kolagen i ekstrakty z alg atlantyckich znajdują się wysoko na liście. Moja siostra pisała pracę magisterską z biotechnologii właśnie o algach i podsuwała mi wówczas wiele artykułów naukowych na temat ich dobroczynnych właściwości. Tutaj mają szansę realnie zadziałać. Witamina E, allantoina, kwas hialuronowy oraz ekstrakt z koralowca widnieją już bliżej końca spisu składników, ale są w produkcie obecne. Niektórych substancji wolałabym na liście nie widzieć, ale nie ma tragedii, nie jest to produkt organiczny czy naturalny, więc nie chcę się czepiać. Konserwanty też są przyzwoite, nie podoba mi się tylko Disodium EDTA, staram się go unikać ze względu na kontrowersje, które budzi i domniemaną szkodliwość dla zdrowia. 

The ingredients that are contained in the product mostly aren’t natural, but they are interesting, anyway. The cream contains some emolients, such as Ethylhexyl Stearate, glycerin and Cetearyl Alcohol, and the promised algae extracts and collagen are placed in the first half of the list and they can really work. Vitamin E, allantoin, hialuronic acid and Corallina Officinalis extract are present in the product but in small amounts. Well, there are substances that I wouldn’t like to see, but that’s not a natural product, so I don’t want to complain too much. The preservatives that were used in the product are quite safe, I only don’t like Disodium EDTA, I try to avoid it due to the controversy around it. 

Zaletą kosmetyku jest również zawartość filtrów przeciwsłonecznych, z tego co widzę chemicznych, na poziomie SPF 10. Na co dzień czy na pochmurne dni to wystarczy, jednak w lecie lepiej zaopatrzyć się w coś mocniejszego. W każdym razie uważam skład kremu za przyzwoity i spełniający obietnice producenta. Zastanawiam się tylko, na ile zawarty w nim kolagen ma szansę być skuteczny. Czytałam, że „zwykły” kolagen ma zbyt duże cząsteczki by wniknąć w głąb skóry i przynieść zauważalne efekty. Nie mam jednak wystarczającej wiedzy w tej kwestii i nie umiem ocenić, jak to jest naprawdę z tym kolagenem. 

What’s also good about this product is that it contains sunscreen at the level of SPF 10, which is enough for everyday use and cloudy weather. On sunny days it is better to use higher UV protection. Nevertheless, I think that ingredients are fine and what is the most important – the list is concordant with the producer’s claims. I am only wondering how effective this collagen can be. I have read that the molecules are too big to be able to penetrate the skin and bring visible results. Unfortunately, I have too little knowledge to tell you what’s the truth. 

Zaraz po aplikacji kremu moja twarz jest przyjemnie nawilżona, miękka i niezwykle wygładzona. Nie zauważyłam nigdy żadnego podrażnienia czy zwiększonej liczby pryszczy i zaskórników. Stosowałam kosmetyk zarówno na dzień, jak i na noc. Pod makijaż się nadaje, ale raczej dla posiadaczek skóry normalnej lub suchej, u mnie powoduje szybsze przetłuszczanie, bo choć jest lekki, to formułę ma dość bogatą. W dni, kiedy się nie maluję, znacznie lepiej się sprawdza. Jeśli zaś chodzi o stosowanie na noc, to dla mnie produkt ten wykazuje zbyt delikatne działanie odżywcze i nawilżające. Za to duży plus za efekt długofalowy – krem sprawił, że moja skóra twarzy stała się wyraźnie bardziej napięta, zwłaszcza na szyi i w okolicach podbródka. Nie wiem, czy to zasługa samego kosmetyku, czy może bardziej towarzyszącego jego aplikacji masażu, ale i tak jestem bardzo zadowolona, bo co najmniej kilka osób zauważyło różnicę, w tym moja mama, która widzi mnie przecież na co dzień i mogłaby nie zwrócić uwagi na taką zmianę :) 

Right after the application my face turns nicely moisturized, soft and really smooth. I never noticed any irritation or bigger number of blackheads or spots. I applied this cream both during the day and at night. It can be used as a makeup base, but rather for normal and dry skin, on my oily/combination skin it causes greasiness. Even though it is lightweight, it has a rich formula and works better when I apply it on days when I don’t wear any makeup. On the other hand, the product is too little nourishing and moisturizing for me for a night cream. What’s really nice about the cream is that it made my face visibly firmer, especially in the area of my chin and neck. I’m not sure if it’s only the cream’s job, or maybe massaging helped more, but I’m very pleased, anyway. Some people, including even my Mum, noticed the difference :) 

Preparat Noble Medica Pure Collagen Cream uważam za skuteczny i godny uwagi, ale coś mi w nim nie pasuje. Na dzień pod makijaż jest trochę za tłusty, a na noc za mało odżywczy i przez to miałam ochotę skończyć go i sięgnąć po coś innego, co zresztą zrobiłam. Poza tym obecnie szukam bardziej naturalnych składów. Powiem Wam jednak szczerze, że nie wykluczam, że kiedyś do niego powrócę, bo producent w jego wypadku nie ściemnia i daje to, co obiecuje, a przy tym wykorzystuje wysokiej jakości składniki. Bardzo często okazuje się, że drogie, pseudo-luksusowe kremy nie zawierają nic, co by uzasadniało ich wysoką cenę, a w przypadku kosmetyku Noble Medica jest inaczej. Produkt ten nie jest przesadnie drogi, bo kosztuje 55 zł w cenie regularnej, a starcza na bardzo długo. Wystarczy bowiem odrobina, by posmarować całą twarz i szyję. Dostępny jest na stronie producenta, ale nie wiem, czy można go gdzieś kupić stacjonarnie. Noble Medica ma też w ofercie suplement diety z kolagenem, jeśli ktoś woli działać od środka ;) 

I think Noble Medica Pure Collagen Cream is an effective face cream, but for me it’s a bit too greasy to wear it under my makeup, and too little nourishing for a night cream. And I’m also looking for more natural products right now. But I might repurchase it one day, because it is a good product with the ingredients that justify the price. Very often expensive luxury creams do not contain anything special and cost a fortune. And Pure Collagen isn’t, actually, very expensive, as it costs 55 zł (= 13€) and is really efficient. I’m not sure if it’s possible to buy the products abroad, but the brand offers also a dietary supplement with collagen for those who prefer to work from the inside ;) 

Miałyście kiedyś do czynienia z marką Noble Medica? Stosujecie produkty z kolagenem? Mnie osobiście marzy się NTC Kolagen, którego małe cząsteczki wykazują podobno większą zdolność penetracji. Może kiedyś się skuszę, znalazł się na mojej niedawnej Wishliście (możecie sprawdzić ją TUTAJ :) 

Evelinn 7/06/2016

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl