Superfood w kuchni i w łazience: Avon Nutra Effects Velvet Soft Moisture z nasionami chia / Superfood in your kitchen and bathroom: Avon Nutra Effects cream with chia seeds

Jakiś czas temu udało mi się zakwalifikować do kampanii organizowanej przez Avon oraz agencję marketingu rekomendacji Streetcom. Mam tam konto od ponad sześciu lat i nigdy wcześniej nie brałam udziału w żadnej akcji, dopiero teraz mi się poszczęściło ;) W paczce ambasadorskiej otrzymałam pełnowymiarowy krem Avon z serii Nutra Effects Velvet Soft Moisture, bieżący katalog (już nieaktualny), 34 próbki dla znajomych oraz paczuszkę nasion chia, na wyciągu z których bazuje ta linia pielęgnacyjna. Nasiona szałwii hiszpańskiej, inaczej chia, wykazują niezwykłą zdolność do wiązania znacznych ilości wody. Dlatego ekstrakt z nich jest bardzo pomocny w pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej, wymagającej dużej dawki nawilżenia. Brzmi obiecująco, prawda? :) 

Some time ago I got accepted for a campaign and received the new Avon’s Nutra Effects cream, the current catalogue (not valid anymore), 34 samples for my friends and a packet of chia seeds, because the line is based on chia seed extract. The seeds have an unusual ability to store huge amounts of water in the skin and that’s why it is perfect for dry and dehydrated skin. Sounds good, doesn’t it? :) 

Krem Nutra Effects Velvet Soft Moisture otrzymujemy w plastikowym słoiczku, co nie jest może najbardziej higieniczne, ale na pewno wygodne. Przyjemny dla oka design też jak najbardziej na plus. Krem ma dość delikatny, lekko perfumowany zapach, który zdecydowanie mi odpowiada, natomiast konsystencja jest stosunkowo gęsta i treściwa. Mimo to, kosmetyk przyjemnie się rozprowadza i szybko wchłania, pozostawiając skórę miękką, natłuszczoną i nawilżoną. W tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia, sprawdza się dobrze. 

Nutra Effects Velvet Soft Moisture comes in a plastic box, which is maybe not too hygienic, but is very comfortable. I also appreciate the nice and plain graphic design. The cream has a delicate perfumed scent and thick rich consistency. Nevertheless, the cosmetic is easy to spread over the skin and it absorbs quickly, leaving my body soft and protected. It just works well. 

Według zapewnień producenta krem przeznaczony jest do ciała, rąk i twarzy. O ile z dwoma pierwszymi sugestiami się zgodzę, to jednak nie zdecydowałam się używać go do twarzy i raczej tego nie polecam, bo może zapchać. Wystarczy spojrzeć na skład, który, chociaż pozbawiony parabenów i innych kontrowersyjnych substancji, jest moim zdaniem raczej słabą stroną produktu. Na liście składników znajdziemy przede wszystkim emolienty, a wśród nich glicerynę, olej mineralny, wazelinę i silikony. Wyciąg z szałwii hiszpańskiej, który stanowi podstawę strategii marketingowej tej linii widnieje na ostatnim miejscu, za konserwantami i kompozycją zapachową, co oznacza, że jest go tam tyle, co kot napłakał i raczej nie ma co się łudzić, że zapewnia jakiekolwiek widoczne działanie, nawet biorąc pod uwagę, że niewielka ilość nasion potrafi zatrzymać kilkanaście razy więcej wody niż sama waży. Szkoda. 

The producer claims the cream is appropriate for body, hands and face. I use it for my body and hands, but I wouldn’t apply it to my face. Just look at the ingredient list – there no parabens or other controversial substances, but you can find there mostly emolients, such as glycerin, mineral oil, vaseline and silicones that may clog your pores. The chia seed extract, which is the basis for the marketing campaign, is placed on the last place of the list, after all preservatives and parfum. It means the amount is too small to actually work. That’s a shame. 

Niemniej krem ten sprawia, że moja skóra jest faktycznie jakby aksamitna w dotyku, przyjemnie mi się go używa i myślę, że polubią go osoby, które potrzebują czegoś, co utrzyma nawilżenie na odpowiednim poziomie. Bo większość składników tego kremu tak właśnie działa – tworzy barierę, która zapobiega wodzie odparowywaniu ze skóry. Niestety nie dają przy tym żadnego odżywienia, co mogą zapewnić na przykład oleje roślinne. Krem Nutra Effects mojej skóry nie podrażnił ani nie zapchał, ale ja ogólnie dobrze toleruję takie substancje jak parafina czy gliceryna wszędzie poza twarzą ;) 

Nevertheless, the cream makes my skin velvety soft and I like it, actually. I think those who need a good emolient cream will like the products, as the ingredients form a protective film over the skin which prevents water from evaporating. Unfortunately, they don’t provide the right nourishment. The Nutra Effects cream didn’t irritate my skin and didn’t cause any other problems, but my body skin tolerates greasy substances, such as paraffin and glycerin. 

Podsumowując, uważam, że jest to porządny emolientowy krem do ciała o drogeryjnym, ale dość neutralnym dla skóry składzie. Do przesuszonej skóry, wymagającej natłuszczenia i zmiękczenia będzie odpowiedni. Nie ma co jednak spodziewać się cudów. Jeśli zależy Wam na odżywieniu i dostarczeniu skórze wartościowych substancji, to raczej nie tędy droga ;) Wszystko zależy od potrzeb i podejścia do pielęgnacji. 

Overall, I think this is a good emolient body cream with drugstore kind of ingredients that are neutral for the skin. It’ll be fine for dry skin that needs protection and softening. But it won’t work wonders. If you want to nourish your skin with some precious ingredients, choose oils instead. Of course, everything depends on your needs and your attitude to skincare. 

Jak widzicie, mam dość mieszane uczucia względem tego produktu. Z jednej strony działa jak powinien, nawet go polubiłam, bo okazał się jednym z fajniejszych balsamów do ciała Avonu, jaki miałam okazję używać. Odczuwam jednak niedosyt, ze względu na brak konkretów w składzie. Jestem w tej kwestii wymagająca i nie toleruję ściemy, a tutaj mam wrażenie, że producent poszedł trochę na łatwiznę – do przeciętnego natłuszczacza dorzucił śladową ilość ekstraktu z modnych nasion i bazuje na jego potencjale marketingowym. Nie wiem, co Wy o tym sądzicie? 

As you can see, I have mixed feelings about this product. On the one hand it works as it should and I liked it, because it is the best Avon's body lotion I’ve had, but on the other hand, I feel the ingredients could be better. I don’t like it when brands tempt us using only marketing tricks. And I feel that this cream works like this – they put some cheap emolients in the formula and added a tiny bit of popular chia seed extract only to be able to advertise it as containing this magical substance. Well, what do you think about it? 

Używacie kosmetyków pielęgnacyjnych Avon? Znacie już linię Nutra Effects? Ja miałam sporo próbek kremów do twarzy i okazały się całkiem przyjemne. Takie dość treściwe i dobrze nawilżające. Mimo wszystko, uważam, że ta seria jest całkiem udana jak na pielęgnację Avonu, a już wiele kosmetyków tej firmy miałam okazję wypróbować :) 

Do you use Avon skincare? Do you know the line Nutra Effects? I’ve had a lot of face cream samples and they turned out to be very nice, rich and hydrating :) All in all, I think that this series is quite good for Avon and I know what I’m saying, because I have tested a lot of their products :) 

Evelinn 9/28/2016

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl