Essence Longlasting Lipstick: #03 Dare To Wear, #04 On The Catwalk!, #14 Adorable Matt!

Postanowiłam zacząć częściej pokazywać Wam i recenzować szminki, które znalazły się w moich zbiorach. Kilka takich recenzji już się pojawiło, zwłaszcza jeśli chodzi o produkty do ust Golden Rose, Kobo i Avon, ale uznałam, że to zdecydowanie za mało w stosunku do tego, ile pomadek wciąż czeka na swoje pięć minut. 

I decided to show you and review more lipsticks from my collection. I did a few reviews like this, especially when it comes to Golden Rose, Kobo and Avon products, but I think it’s still too little regarding the fact how many lipsticks are still waiting. 

Jestem uzależniona od szminek, to żadna tajemnica. Spokojnie mogę powiedzieć, że je kolekcjonuję. Nie gromadzę bezmyślnie, a dobieram według ustalonego w mojej głowie klucza. To moja cecha wrodzona, od dziecka coś kolekcjonuję i wcale nie uważam, że to coś złego. Moje szminki w większości używam, a jeśli nie, to idą w świat – zresztą, już kilka razy pokazywałam Wam pomadki, z którymi się rozstałam (zapraszam TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ). No a skoro mam taki pokaźny zbiór, to chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o nich, a nuż, komuś to pomoże w podjęciu decyzji o zakupie? Takie posty poświęcone pojedynczym szminkom i całym seriom będą nazywały się Usta od A do Z, aby łatwo je było zidentyfikować :) 

I’m addicted to lipsticks, that’s not a secret. I can say I collect them – not hoard, but pick them according to some key that exists in my head. I was born with this, I collect various things since I was a child, and I don’t think it’s bad. I use my lipsticks a lot, if not, I just give them away – I showed you some of them a couple of times (HERE, HERE and HERE). I would like to show you my huge collection and tell you my thoughts, maybe it’ll help someone to decide which one to purchase? These posts about single lipsticks or lines will be called Lips from A to Z, so that you could identify them easily :) 

Dzisiaj przedstawię trzy pomadki Essence z serii Longlasting, dwie kremowe i jeden mat. Od razu Wam zdradzę, że nie jestem ich fanką. Znam masę lepszych, wcale niespecjalnie droższych. Plastikowe opakowanie wygląda prosto i estetycznie, ale wydają się trochę kiepskiej jakości. Pomadka w środku jakby „lata” i przez to szminki sprawiają wrażenie tanich. 

Today I will show you three Essence Longlasting lipsticks, two creamy ones and one matte. I will tell you that I am not their big fan. There are so many more better lip products, not necessarily more expensive ones. The plastic packagings look simple yet neat, but they seem cheap. 

Kolory są bardzo ładne: #03 Dare To Wear to chłodna czerwień, #04 On The Catwalk! – ciemny róż zmieszany z beżem, idealny na co dzień, a #14 Adorable Matt! – klasyczna zimna czerwień. W związku z tym, że jakość tych pomadek jest średnia, a u siebie mam wiele znacznie lepszych czerwieni, to #03 i #14 powędrowały do nowych właścicielek, zostawiłam tylko #04. Od jakiegoś czasu noszę ją w torebce jako pomadkę awaryjną :) 

The shades are very nice: #03 Dare To Wear is a cool-toned red, #04 On The Catwalk! – a dark pink mixed with beige, perfect for everyday, and #14 Adorable Matt! – a classic blue red. Because of the fact that the quality is mediocre and I own a ton of better reds, #03 and #14 found their new owners, only #04 stayed with me. I keep it in my purse as an emergency lipstick :) 

Na pomadki Essence skusiłam się kiedyś na promocji -50% i zapłaciłam za nie po niecałe 5 zł. W cenie regularnej kosztują 9,99 zł. Szminki są kremowe, nie mają wyraźnego zapachu i gładko suną po ustach. Te kremowe dają wykończenie błyszczące i mają średnią pigmentację. Szminka matowa wygląda na ustach raczej satynowo i ma dużo lepsze krycie, wystarczy jedna warstwa. Jest też bardziej trwała, chociaż wciąż nie zachwyca w tej kwestii. Te produkty nie są złe, ale po prostu zupełnie przeciętne i raczej na kolejne się nie skuszę. 

I purchased Essence lipsticks some time ago when they were on -50% sale. But even at their regular price they’re really inexpensive. The lipsticks are creamy, don’t have any particular scent and they glide smoothly on the lips. The creamy ones give glossy finish and they’re not richly pigmented. The matte lipstick looks more satin on the lips and provides much better coverage, one coat is enough. It also lasts much longer, however, it’s still not perfect. Generally, these lippies are not bad, but very average and I don’t think I’ll ever get another shade. 

Macie jakieś doświadczenia z produktami do ust Essence? Mnie nie przekonały, podobnie jak matowe pomadki w płynie, o których już pisałam. Przyznam, że bardziej polubiłam konturówki tej marki :) 

Do you have any experience with Essence lip products? They did not convince me, just like the matte liquid lipsticks that I have already reviewed. I must say I like their lip pencil much more :) 

Evelinn 3/09/2017

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl