Relacja ze spotkania blogerek i vlogerek we Wrocławiu 2.08.2017 r. + upominki

Jakiś czas temu Ola z kanału HeyItsAlexK rzuciła hasło, aby spotkać się we Wrocławiu, tym razem w letniej odsłonie. Bardzo się ucieszyłam, że pojawiła się taka propozycja, bo dawno się z dziewczynami nie widziałam, a przynajmniej nie w takim dużym gronie. Nasze drugie spotkanie odbyło się w zeszłą środę w niezawodnej Szynkarni. Jest tam wystarczająco dużo miejsca, aby pomieścić tyle osób wraz z masą paczek i innymi atrakcjami. A poza tym mają w ofercie dania z regionalnych produktów i duży wybór piw z lokalnych browarów, co bardzo doceniam. Niestety pogoda dała nam ostro w kość, bo było koszmarnie duszno i gorąco, a wraz z Renią musiałyśmy przytargać rozgrzanym do czerwoności autem sporą część naszych paczek z upominkami. No a potem jeszcze znaleźć parking, niestety dość daleko od miejsca naszego spotkania, i drałować w ukropie. Klimatyzowana Szynkarnia i zimne napoje przyniosły wielką ulgę :) 

Pierwszym punktem naszego zlotu były warsztaty makijażowe z Golden Rose. Ogromnie się cieszę, że udało się nam połączyć czysto towarzyskie spotkanie z zyskaniem merytorycznej wiedzy. Zwłaszcza że Golden Rose to jedna z moich ulubionych marek. Jestem z tych warsztatów naprawdę zadowolona. Przede wszystkim przedstawicielka marki zapytała, jaka tematyka nas interesuje i pod tym kątem przygotowano pokaz. Większość z nas chciała się doszkolić w kwestii makijażu opadającej powieki oraz podkreślania brwi. Modelką została Ola HeyItsAlexK :) Pani wizażystka krok po kroku tworzyła makijaż, dokładnie wszystko tłumacząc, przekazując nam praktyczne wskazówki i chętnie odpowiadając na pytania. Przybliżyła też nowości marki, z których najbardziej zainteresowała mnie baza pod cienie. Na pewno kiedyś ją wypróbuję. Warsztaty przebiegły w fajnej, koleżeńskiej atmosferze. Uwielbiam łączyć przyjemne z pożytecznym!  

Przedstawicielki Golden Rose przekazały nam świetne upominki (to genialne pudełko zostaje ze mną!), wśród których znalazła się czerwona pomadka w kredce, maskara, cudna paletka cieni, jajeczko do mycia pędzli, urocza kosmetyczka, kilka próbek i paletka do brwi. I tutaj ogromny plus dla firm i podziękowania dla Pań – odcienie produktów do brwi wizażystka dobrała indywidualnie nam na miejscu. Naprawdę mega doceniam, gdy marka przekazuje nam produkty w odpowiednim kolorze lub daje wybór, bo po prostu istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że kosmetyk się u nas sprawdzi. A wtedy polecimy go swoim czytelnikom czy widzom i obydwie strony na tym zyskują, a przecież o to chodzi we współpracy :) Logiczne jest, że jak dostanę na przykład za ciemny podkład, to albo go wcale nie przetestuję i oddam komuś, albo skupię się na negatywie nie do przeskoczenia, czyli kolorze uniemożliwiającym użytkowanie. Trochę się rozgadałam na ten temat, ale po pierwsze, prostu chcę docenić podejście Golden Rose, a poza tym uważam, że to ważna kwestia. Chciałabym, żeby pracownicy odpowiedzialni za kontakty z blogerami zrozumieli, że rzucenie dziewczynom (i chłopakom) produktów totalnie przypadkowych lub, co gorsza, tych, które im zalegają, nie przyniesie wymiernych korzyści żadnej ze stron. No, to tyle dygresji ;) Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat :) 

Pudełko od Golden Rose samo w sobie jest przepiękne i na pewno posłuży mi do przechowywania czegoś :)
Bardzo lubię takie ręcznie pisane liściki dołączone do paczek!
Kolorystyka palety bardzo mi się podoba! :)
Dla mnie została dobrana paletka w odcieniu nr 2, jest dość chłodna i niezbyt ciemna.
Kosmetyczka będzie idealna do torebki :)
Próbki zawsze spoko ;)
Od jakiegoś czasu dostępna jest aplikacja Duet Idealny GR, która pozwala na dobranie konturówki pasującej do naszej pomadki Golden Rose. To bardzo praktyczne rozwiązanie, które zaoszczędzi nam czas spędzony przy stoisku w poszukiwaniu zgranego duetu. W aplikacji uwzględnione są najpopularniejsze serie produktów z każdej kategorii.

Po warsztatach Golden Rose nastąpiła mniej formalna część spotkania. Pojadłyśmy, popiłyśmy i poplotkowałyśmy ;) Jako że Asia z bloga Yumi Bloguje miała w czwartek urodziny, to była okazja do świętowania. Pojawił się nawet tort ze świeczkami! Fajnie było znów się spotkać, naprawdę bardzo miło spędziłam czas. Mam teraz trudny okres i takie przyjemności poprawiają mi chwilowo nastrój. Coraz bardziej się przekonuję, że wolę takie kameralne spotkania w zaufanym gronie niż duże wydarzenia. Oczywiście te drugie też mają swoje plusy, ale mniejsze zloty sprzyjają nawiązywaniu i zacieśnianiu kontaktów :) Nie siedziałyśmy do późna, bo większość z nas kolejnego dnia szła do pracy. Dlatego odczuwam mały niedosyt, nie zdążyłam ze wszystkimi dziewczynami pogadać, dlatego już planujemy kolejne wspólne pogaduchy przy kawie :) 

Na naszym spotkaniu nie zabrakło upominków od sponsorów, chociaż postawiłyśmy na jakość, a nie na ilość. Ja osobiście nie cierpię na brak produktów do testowania, dlatego wolę, gdy trafiają do mnie kosmetyki, które naprawdę mam ochotę sprawdzić. Nie interesuje mnie kosmetyczne zbieractwo darmoszek :) Do współpracy zapraszałyśmy przede wszystkim polskie firmy, jako że chętnie wspieramy nasze rodzime biznesy. Zatem wszystkim markom, które zdecydowały się wesprzeć naszą inicjatywę, serdecznie dziękuję! I zapraszam na przegląd tego, co trafiło w moje ręce :) 

Dziękuję również wszystkim uczestniczkom za miło spędzony czas! 

Upominki: 

Odżywka do skóry głowy od Bionigree, polskiej firmy, która specjalizuje się w kosmetykach trychologicznych. Od jakiegoś czasu testuję serum oczyszczające tej marki i jestem bardzo zadowolona, mam nadzieję, że odżywka również dobrze się sprawdzi :)
Od e-naturalne wybrałam maskę algową peel-off oraz hydrofilowy olejek myjący :)
Od Elfa Pharm wybrałam płyn micelarny z linii O'Herbal oraz krem z nowej serii Vis Plantis
Masa dobroci od Freedom Makeup i Makeup Revolution!
Od Freedom Makeup otrzymałam paletkę róży i brązerów, fixer do makijażu, przepiękną małą paletkę cieni, pomadę do brwi, genialny zestaw matowych pomadek w mrocznych kolorach i zestaw błyszczących pomadek w płynie. Super produkty!
W paletce dominują świetliste produkty, chociaż zawiera też matowy brązer. Nie jestem pewna, czy ta kolorystyka się u mnie sprawdzi, ale postanowiłam spróbować :)
Z kolei w zestawie od Makeup Revolution znalazłam paletę korektorów, liliową kredkę do oczu, szminkę oraz rozświetlający róż w bardzo chłodnym odcieniu.
Paleta korektorów to ciekawe rozwiązanie, ale niestety kolorystyka dla mnie jest za ciemna.
Od sklepu Helfy dostałam błoto z Morza Martwego Mohani, szampon Tints of Nature
Marka Noble Health przekazała nam żelki misie na zdrowe włosy ;)
Od firmy Oceanic otrzymałyśmy balsam do ciała AA oraz dwa produkty z linii Oillan - żel do mycia ciała
Vipera sprezentowała nam pomadki w kasetkach systemu Hamster. Kolejne kolory można dołączać na magnes, tworząc rozsuwaną paletkę. W tym systemie dostępne są także inne produkty. To wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla wizażystek, którym zależy na oszczędzaniu miejsca :)
Do mnie trafiła pomadka utleniająca, która sama w sobie jest raczej transparentna, ale na ustach ma zmieniać kolor zależnie od pH skóry.
Od marki Yope dostałyśmy mydło do rąk o zapachu Werbena. Taki produkt zawsze się przyda, ale szkoda, że firma nie przekazała nam jakiejś nowości, bo do tej pory miałam tylko jeden produkt Yope i było to właśnie to mydło ;)

Evelinn 8/05/2017

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl