Czyżbym znalazła idealny tańszy odpowiednik Tangle Teezera? / Have I found a perfect Tangle Teezer dupe?

Od kiedy pamiętam, zawsze miałam problem z rozczesaniem włosów. Zwłaszcza z tyłu szybko się plątały i kołtuniły, a do tego ciężko było je rozplątać jakąkolwiek szczotką czy grzebieniem. Ogólnie, ból i łzy ;) Muszę przyznać, że Tangle Teezer zrewolucjonizował moje czesanie. Gdy po raz pierwszy wzięłam go do ręki, byłam oczarowana, a moje problemy z rozplątywaniem włosów zniknęły. 

Since I remember, I have always had problems with detangling my hair. It especially tangled at the back of my neck and it was hard to brush it with any kind of brush or comb. I must admit that Tangle Teezer was a revolution in this aspect. When I used it for the first time, I was amazed and my problems with tangling disappeared. 

W moim przypadku Tangle Teezer sprawdza się idealnie, igiełki są nie za twarde, nie za miękkie i rozmieszczone w taki sposób, że rozplątują włosy bez ciągnięcia. U mnie szczotka ta radzi sobie nawet z poważnymi kołtunami, wtedy jednak muszę przeczesać w tym miejscu kilka razy. Poza tym spokojnie mogę czesać włosy od samej góry, zarówno na mokro, jak i na sucho, tylko robię to powoli i delikatnie. Na początku myślałam, że plastikowa szczotka nie może być dobra, a potem, gdy pokochałam wersję Salon Elite, zaopatrzyłam się także w wersję Compact, którą noszę w torebce. Jest cięższa, porządniej wykonana i zabezpieczona specjalną zatyczką, dzięki czemu igiełki się nie wyginają. Tylko jednego w Tangle Teezerach nie lubię – kiepsko leżą mi w dłoni i ciągle spadają na podłogę. Na szczęście żaden nie uległ najmniejszemu nawet zniszczeniu, a używam ich już kilka ładnych lat i przez ten czas huknęły na ziemię dziesiątki razy. 

In my case Tangle Teezer works perfect, those small needles are neither too stiff, nor too soft and arranged in a way that makes detangling easy and delicate. This works even if my hair is seriously tangled, I just need to brush it for a couple of time in one place. And I can brush my hair right from the roots to the ends, both wet and dry. I only do it slowly and delicately. At first, I thought a plastic brush cannot work, but then, when I loved the Salon Elite version, I also bought the Compact one that I keep in my bag. It’s heavier, more solid and secured with a special cover, thanks to which the needles don’t get damaged. There’s only one thing I don’t like about Tangle Teezer – they somehow don’t fit my hand and fall down on the floor all the time. Luckily, none of my brushes got damaged, even though I am using them for a few years now and they bashed on the floor dozens of times. 

Fenomen Tangle Teezera odbił się szerokim echem w świecie beauty i kolejne marki zaczęły wprowadzać swoje wersje plastikowej szczotki. Niestety większości daleko było do oryginału. Dzięki Programowi Nowości miałam okazję testować szczotkę Ewa Schmitt (recenzja TUTAJ), trochę inną, bo w długą rączką, a także kompaktową wersję Michel Mercier (recenzja TUTAJ). Żadna z nich się nie sprawdziła, tę pierwszą polubiła moja siostra, więc ona z niej korzysta, ale druga leży zapomniana ;) Niedawno natomiast w moje ręce trafiła kompaktowa szczotka polskiej marki Donegal. Czy pobiła Tangle Teezera

The phenomenon of Tangle Teezer was widely used in the beauty world and many brands decided to release their versions of plastic hair brushes. Unfortunately, most of them couldn’t match the original. Thanks to the Rossmann’s Testing Programme I had an opportunity to test out Ewa Schmitt’s brush (review HERE), a bit different one because it was equipped with a long handle, and Michel Mercier’s compact version (review HERE). None of them worked for me, however, my sister liked the first one, so she’s now using it, but the second one lies somewhere forgotten ;) But not so long ago I got a compact brush from a Polish brand Donegal. Has it beaten my Tangle Teezer

Nie pobiła, ale dlatego, że jest po prostu inna. Niemniej bardzo ją polubiłam. Wykonaniu nie mogę nic zarzucić, szczotka prezentuje się bardzo ładnie, ale szczegóły nie są tak dopracowane i czuć w ręku, że to produkt nieco tańszy niż Tangle Teezer (wersję Salon Elite kupimy już za ok. 25 zł, ale kompaktowa kosztuje ok. 40 zł), zwłaszcza jeśli chodzi o przezroczystą nakładkę zabezpieczającą, która często się blokuje i trudno ją zdjąć i która łatwo się rysuje (moja była jakby lekko zmatowiona ryskami już w momencie, gdy do mnie dotarła). Co ciekawe, szczotka Donegal leży w mojej dłoni lepiej niż Tangle Teezer i nie wypada mi tak często. Igiełki są zupełnie inne niż w przypadku pierwowzoru – dłuższe i zdecydowanie bardziej giętkie, przez co szczotka czesze jeszcze delikatniej, choć wciąż tak samo skutecznie, a przy tym przyjemnie masuje skalp. Miękkie „włosie” sprawia, że kosmyki elektryzują się nieco mocniej niż zwykle. Bez wątpienia zaletą jest również kompaktowa forma, idealna do torebki, zabezpieczona przed odkształceniem plastikowych igiełek.  

No, it hasn’t, but that’s because it’s simply different. Anyway, I really liked it. The quality is fine and the brush looks nice, however, the details are not so carefully worked and I can feel in my hand that it is a cheaper product than Tangle Teezer, especially when it comes to the transparent safety cover which sometimes gets stuck and is hard to remove and which is easy to get scratched (mine was a little scratched already when I got it). It’s interesting, but the Donegal brush lies in my hand better and doesn’t fall on the floor. The needles are completely different from those in Tangle Teezerlonger and definitely more flexible, that’s why the brush is more delicate, yet equally effective and nicely massages the scalp. Softer “bristles” makes my hair more frizzy than usual. Undoubtedly the compact form with a cover is an important advantage which makes the brush perfect for being kept in a bag, protected from damage. 

Jeśli lubicie miękkie szczotki i na przykład Tangle Teezer okazał się dla Was wciąż zbyt szarpiący, to szczerze polecam propozycję Donegal. Fajnie, że powstało coś być może luźno inspirowane innym produktem, ale na tyle różne, że sprosta wymaganiom osób z odmiennymi potrzebami. Myślę, że Donegal, ze względu na swoją delikatność, sprawdzi się idealnie u posiadaczek włosów cienkich, słabych, prostych. Za tak niską cenę, która wynosi niecałe 15 zł, naprawdę warto. O ile Tangle Teezera wciąż bardzo lubię i uważam, że ze względu na spore różnice spokojnie można mieć obydwie szczotki, o tyle np. prawie trzy razy droższy Michel Mercier, jak dla mnie, całkowicie przegrywa z produktem Donegal

If you like softer brushes, and Tangle Teezer turned out to be too stiff and pulls your hair too much, I totally recommend Donegal. It’s nice that a brand created something inspired by another product but at the same time so different that it will cater for the needs of other people. I think that the Donegal brush will work for thin, weak and straight hair. For such a low price it is really worth trying. I do like Tangle Teezer and I think those brushes are so different you can well have both of them, but Donegal definitely wins e.g. over Michel Mercier which was almost three times as expensive. 

Znacie kultowego Tangle Teezera? A może miałyście do czynienia ze szczotką Donegal? Czym czeszecie włosy? 

Evelinn 12/19/2017

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl