Akcja Likwidacja! Porządki w zbiorach makijażowych cz. 2. Oczy / Clearance! Clean-up in my makeup stash pt. 2. Eyes

W poprzednim wpisie pokazałam Wam produkty do twarzy, które pożegnałam podczas ostatnich generalnych porządków, a dzisiaj rzucimy okiem na produkty do makijażu oczu ;) Zapraszam! 

In the previous post I showed you face products that I decided to get rid off during my last general clean-up and today we’re gonna have a look at eye makeup products ;) Let’s start! 

Max Factor Smoky Eye Drama Kit #02

Max Factor Smoky Eye Drama Kit #02

Lubiłam tę paletkę, bo jest mała i kompaktowa. Można nią wykonać bardzo podstawowy makijaż, bowiem znajdziemy w niej trzy cienie z drobinkami: kremowy, miedziany brąz i ciemnoszary, a także ciemny matowy chłodny brąz, który sprawdzi się nie tylko w zewnętrznym kąciku, ale także do brwi. Cienie są mocno napigmentowane, ładnie się rozcierają i mają przyjemną miękką konsystencję. Ja jednak nie przepadam za cieniami z drobinkami, a podobne kolory mam w innych paletach, które bardziej lubię i po tę nie sięgnęłam od dawna. Po co ma więc leżeć i się kurzyć? 

I liked this palette, because it is small and compact. It can be used for creating a very basic makeup, as we’ll find there three shimmering eyeshadows: white, copper brown and dark grey ones as well as dark matte cool-toned brown that can be applied not only to the outer corner, but also on eyebrows. The eyeshadows are well-pigmented, blend nicely and have a pleasant soft consistency. I am not a big fan of shimmering eyeshadows and I have similar shades in other palettes that I like more and I haven’t used it for a long time. Why should it lie not used? 

Lovely Nude Make Up Kit

Lovely Nude Make Up Kit

Kupiłam tę paletkę dawno temu na promocji w Rossmannie za kilka złotych i szczerze mówiąc, jak za tę cenę i 12 cieni, to nie jest zła opcja. Zawiera bardzo uniwersalne kolory, dominują różne odcienie brązu i szarości. Cienie są pod względem wykończenia głównie perłowe i z drobinkami, ale znajdziemy wśród nich również kilka matów, w tym jasny beż. Spokojnie można nimi wykonać różne makijaże dzienne i wieczorowe. Jakościowo jest nie najlepiej, ale nie tragicznie. Cienie są całkiem nieźle napigmentowane i mają fajną, miękką, jakby mokrawą konsystencję, ale mocno się osypują i tracą intensywność podczas blendowania. Niemniej można nią uzyskać naprawdę niezły efekt, osoby początkujące i rzadko malujące oczy mogą być zadowolone. Kolorystycznie odpowiada dokładnie palecie Makeup Revolution Iconic 2, którą mam w swoich zbiorach i uważam, że jest lepsza, dlatego nie widzę sensu zatrzymywać tej z Lovely

I bought this palette a long time ago on sale in Rossmann and paid really little and to be honest, it’s not a bad option for 12 eyeshadows. It contains very flattering colours among which various shades of brown and grey dominate. The eyeshadows have mostly pearly and shimmering finish, but there are some mattes as well, including a light beige. They’re enough to create both day and party looks. The quality is not the best, but also not the worst. The eyeshadows are quite well-pigmented and they have a nice, soft consistency, however, they’re also dusty and become less intensive while blending. Nevertheless, it’s possible to get a really decent effect, beginners and those who don’t wear eye makeup very often should be satisfied. In terms of shades, these are exactly the same colours as Makeup Revolution Iconic 2 which I have in my collection, and I think it’s better, so keep the one from Lovely is pointless. 

Bell Hypoallergenic Triple Eyeshadow #02

Bell Hypoallergenic Triple Eyeshadow #02

To trio nie jest złe, kolory są bardzo ciekawe i wielowymiarowe. Mamy tutaj taki jasny błękit ze złotą poświatą, fiolet opalizujący na niebiesko i granat ze srebrno-niebieskimi drobinkami. Wszystkie mają wykończenie, które określiłabym jako perłowe. Pigmentacja wypada średnio, ale da się ją zbudować na powiece i efekt może być zadowalający. Żegnam się z nią głównie ze względu na kolory, które chociaż interesujące, najpewniej na mojej powiece nigdy by nie wylądowały. Może ktoś bardziej kreatywny skorzysta ;) 

The trio is not bad, the colours are really interesting and multi-dimensional. We have very light blue with golden shimmer, purple with blue hues and dark-blue with silver shimmer. They’re all pearly, I would say. The pigmentation isn’t the best, but it’s somehow buildable on the eyelid and the effect can be quite nice. I am getting rid of it due to the colours, they’re interesting, but I guess I wouldn’t use them. Maybe someone more creative will ;) 

Essence Mono Eyeshadow #53 Pop eye Shimmer

Essence Mono Eyeshadow #53 Pop eye Shimmer

Fajny, dobrze napigmentowany cień, który rozciera się bez zarzutu, chociaż na powiece traci nieco swej intensywności. Nie mam pojęcia, skąd ten „shimmer” w nazwie, bo jest to matowa bardzo ciemna szarość. Nie mam mu nic do zarzucenia, lubię te pojedyncze cienie z Essence, bo dają ładny kolor, a nie pylą się, ale mam podobne kolory w co najmniej kilku paletkach, więc nie ma sensu, aby leżał samotnie w szufladzie. 

That’s a nice, well-pigmented eyeshadow that blends fine, however, it becomes less intensive on the eyelid. I have no idea why it is called “shimmer”, because it is very dark matte grey. I have nothing to complain about, I like Essence’s signle eyeshadows, as they give nice color pay-off and are not dusty, but I have similar shades in at least a couple of palettes, so it doesn’t make any sense to keep it unused. 

Delia #25

Delia #25

Kolejny bardzo fajny cień, którego jedyną winą jest to, że jest w pojedynczym opakowaniu ;) Ma ładny kolor ciemnego, neutralnego brązu i bardzo przyjemne satynowe wykończenie. Idealnie nadaje się do zaznaczania zewnętrznego kącika oraz na całą powiekę, ma dobrą intensywność. Lubiłam go, ale nie jest to odcień, którego nie znalazłabym w co najmniej kilku egzemplarzach w paletach :) 

Another nice eyeshadow whose only fault is that it is a mono shadow ;) It is a nice neutral dark brown shade with a beautiful satin finish. It’s perfect for the outer corner and the whole eyelid, the intensity is just right. I liked it, but it’s nothing I wouldn’t have in at least a few palettes :) 

Nyx Starstruck Admirateur

Nyx Starstruck Admirateur

Ten cień na swatchu wygląda całkiem nieźle, ale musiałam nałożyć go naprawdę dużo, żeby był widoczny. Niestety na powiece praktycznie go nie widać, chociaż kolor bardzo mi się podoba – to taki stosunkowo jasny neutralny róż. Do tego ma dość suchą konsystencję, przez co kiepsko się aplikuje. Zawiodłam się i dalej szukam podobnego różu, który nie będzie ginął na powiece. 

This one looks quite nice on swatches, but I had to apply really a lot, so that it would be visible. Unfortunately, it’s barely noticeable on the eyelid, even though the shade is very nice – it’s a relatively light neutral pink. The consistency is dry and doesn’t apply well. I was disappointed and I keep searching for a perfect pink that will be visible on my eyelid. 

Bell Hypoallergenic Waterproof Mousse Eyeshadow

Bell Hypoallergenic Waterproof Mousse Eyeshadow

Nie przepadam za cieniami w kremie czy musie, bo nie bardzo trzymają się na mojej tłustej, opadającej powiece. I niestety tak też było tym razem, zbierały się w załamaniach, zwłaszcza że nie są to cienie zastygające, ani tym bardziej wodoodporne. Poza tym trudno je było nabrać na palec, a potem przenieść na powiekę tak, aby nie było prześwitów, konsystencja jest bowiem trochę suchawa i krusząca się. Ja też nie za bardzo lubię takie perłowe wykończenie, choć muszę przyznać, że kolory są ładne. W moje ręce trafiły: złoto, biel, granat, fiolet i zieleń. Moja siostra znalazła na nie sposób i używa ich także w roli eyelinerów. 

I am not really fond of cream and mousse eyeshadows, because they just don’t last on my oily, hooded eyelids. And unfortunately, it was the same this time, and they creased, especially that they don’t really set. It was also hard to take them out from the jar and apply to the eyelid without making them patchy, because the consistency is dry. I also don’t like such a pearly finish, but I must admit the colours are pretty. I got: gold, white, dark-blue, purple and green. My sister found another way to use them – they work well as eyeliners. 

Bell Hypoallergenic Waterproof Stick Eyeshadow #11

Bell Hypoallergenic Waterproof Stick Eyeshadow #11

Cieni w sztyfcie nie lubię z tego samego powodu co tych w kremie, po prostu nie trzymają się na mojej powiece. Tego kilka razy użyłam na dolnej powiece, bo forma kredki ułatwia precyzyjną aplikację, jednak nie do końca byłam zadowolona. Cień nieco zbierał się w grudki między włoskami rzęs i szybko znikał, w żadnym wypadku nie jest wodoodporny. Kolor byłby ładny, taki niebiesko-fioletowy, gdyby nie to perłowe wykończenie, które wygląda dość tanio. 

I have the same problem with stick eyeshadows as with the creamy ones – they just don’t stay on my eyelids. I used this one a couple of times on my lower eyelid, as the form of a pencil makes the application easier, but I wasn’t fully satisfied. The product clumped between my eyelashes and disappeared immediately, it’s definitely not waterproof. The shade would be nice, it’s a kind of purple-blue, but the pearly finish makes it look cheesy. 

Pozbyłam się jeszcze trzech eyelinerów, ale niestety, jako geniusz blogowania, nie zrobiłam im zdjęcia. Ale swatche mam ;) Napiszę więc krótko. Eyeliner Eveline Liquid Precision Eyeliner 2000 Procent idzie do śmieci, bo wysechł. Lubiłam go, jest mocno czarny i trwały. Aplikator gąbeczkowy całkiem nieźle się sprawdzał, ale wolę jednak pędzelek. Kolejny eyeliner pochodzi z Born Pretty Store i ma urocze opakowanie z pandą. Zakończony jest precyzyjnym pędzelkiem, który po jakimś czasie się trochę rozczapierzył i przestał być precyzyjny. Nie przepadam za pisakami, ale ten sprawdzał się naprawdę dobrze, nie wysychał, był intensywny i bardzo trwały. Już raczej nie kupię żadnego kosmetyku z Chin, ale ten wzięłam z ciekawości i muszę przyznać, że dawał radę. Ostatnim eyelinerem jest My Secret Water Proof Eyeliner w kolorze granatowym. Niestety pisak okazał się dla mnie za gruby i zbyt sztywny. Ciągnął mi powiekę i uniemożliwiał namalowanie prostej, cienkiej kreski. Kolor trochę robił prześwity i trzeba było poprawiać, żeby uzyskać odpowiednią intensywność, ale był nie do zdarcia. Naprawdę ten eyeliner jest wodoodporny, a także olejo- i wszystkoodporny. Zmywał się dopiero po kilku dniach ;) 

I also threw away three eyeliners, but unfortunately, as a blogging genius I didn’t take pictures of them. I have only swatches ;) So let’s keep it short. Eveline Liquid Precision Eyeliner 2000 Procent eyeliner got dry. I liked it, because it’s really black and truly longlasting. The sponge applicator was fine, however, I prefer thin brushes. The second one comes from Born Pretty Store and has a cute panda-themed packaging. It is ended with a precise brush that lost its precision with time. I’m not a big fan of pen eyeliners, but this one was fine, intensive and longlasting and didn’t get dry. I think I won’t buy any cosmetics from China anymore, but I wanted to try this one out of curiosity and was ok. The last eyeliner is dark-blue My Secret Water Proof Eyeliner. Unfortunately, the sponge tip turned out to be too thick and stiff for me. It pulled my eyelid and therefore I couldn’t draw a decent line. The colour pay-off wasn’t even and a couple of layers were needed to get it intense, but it was extremely longlasting. It’s water- and even oilproof. It got entirely removed after a few days ;) 

Tyle na dziś. Myślę, że przy następnych porządkach znów sporo rzeczy pożegnam, bo przy wielu miałam dylemat i ostatecznie postanowiłam je zostawić. W następnym odcinku będą produkty do ust, czyli moja totalna słabość ;) Ciekawa jestem oczywiście, czy znacie produkty, z którymi się żegnam i jakie są Wasze opinie! 

That’s all for today. I think that I’ll say goodbye to a lot of products during my next clean-up, as I had doubts about many of them this time, but I kept them in the end. In the next episode you’ll see lip products, my absolute guilty pleasure ;) I am of course very curious if you know my throw-aways and what your experiences are! 

Evelinn 2/07/2018

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl