Rossmann Program Nowości #35 / Rossmann Testing Programme #35: L’Oréal, Carmex, AA, Dove, Isana, Tresemme, For Your Beauty

Dzisiaj mam dla Was ostatni post z serii Program Nowości drogerii Rossmann, ponieważ program w dotychczasowym kształcie zostaje zamknięty. Powstał teraz Klub Recenzentów, który będzie działał w ramach aplikacji i będzie znacznie się różnił od poprzednika. Recenzentami będą teraz pracownicy Rossmanna – co uważam za dobre posunięcie, ponieważ oznacza to podniesienie kompetencji sprzedawców – oraz osoby z Programu Nowości, które zdecydowały się na udział w nowym Klubie Recenzentów. Będzie też opcja dodawania zdjęć i filmów. Nowe rozwiązanie przynosi moim zdaniem sporo plusów, chociaż niektóre kwestie były lepiej zorganizowane we wcześniejszej odsłonie. Niemniej spodziewajcie się dalszych recenzji nowości rossmannowych, choć może rzadziej i nie aż tylu ;) A teraz zapraszam na przegląd!  

Today I’m coming with the last post from the Rossmann Testing Programme series, as the programme as it was until now will be closed. Now the Reviewers Club was launched and it will function in the smartphone application and will be quite different from the previous version. Now Rossmann employees will be reviewing the products – which I find a good step, as it means shop assistants will be more educated when it comes to products offered – but also people from the old Testing Programme were invited. We will be also able to add pictures and videos to the reviews. The new solution brings some advantages, but some points were in my opinion better organised in the previous version. Nonetheless, you can expect my Rossmann reviews, maybe not so often and not so many, but still ;) And here’s the overview!  

L’Oréal Paris, Color Riche Shine #470 

L’Oréal Paris, Color Riche Shine #470 

Color Riche Shine to nowość, która idealnie wpisuje się w obecne metaliczne trendy, do których ja niestety się nie przekonałam. Szminka posiada intensywny bordowo-fioletowy kolor napakowany drobinkami (różowymi, niebieskimi i srebrnymi). W konsystencji jest kremowa, przyjemnie się rozprowadza. Nie wysusza ust, daje wręcz uczucie nawilżenia. Ma dość mocno wyczuwalny, owocowy zapach. Niestety nie utrzymuje się długo na ustach, jak to często ma miejsce w przypadku kremowych szminek. Fajna propozycja na imprezę, nikt nie przejdzie obojętnie wobec takiego efektu ;)  

Niestety nie zrobiłam jej zdjęcia :( Źródło:

Color Riche Shine is a new lipstick that perfectly fits current trends for metallic lips, which actually didn’t convince me. The lipstick comes in an intense burgundy-purple shade packed with shimmer (pink, blue and silver). It’s creamy in consistency and applies easily. It doesn’t dry out the lips, I would even say it give the feeling of moisturized lips. The fruity scent is noticeable. Unfortunately, it doesn’t last long on the lips, as it usually happens with creamy lipsticks. It’s a nice choice for a party, no one will remain indifferent to such effect ;)  

Carmex, nawilżająco-ochronny balsam do ust, Watermelon SPF 15 

Carmex, moisturizing protection lip balm, Watermelon SPF 15 

Pewnie należę do mniejszości, ale nie jestem wielką fanką kultowego Carmexu. Miałam już wiele wersji i żadna nie skradła mojego serca. Tak było niestety i tym razem. Owszem, balsam nawilża moje usta, ale na bardzo krótko, a czasem mam nawet wrażenie, że po jego użyciu stają się jeszcze bardziej suche. Nie przepadam też za charakterystycznym uczuciem chłodzenia, irytuje mnie, bo powoduje szczypanie i podrażnienie moich wrażliwych, wiecznie spierzchniętych ust. Wersja w słoiczku nie jest zbyt higieniczna i dlatego używam jej tylko w domu, po umyciu rąk. Poza tym lubię zaaplikować sobie porządną dawkę balsamu na wargi, a w tym przypadku o to ciężko, bo nabiera się go bardzo mało. Niemniej ma ładny owocowy, świeży zapach i zostawia lekko tłustą i śliską ochronną warstwę. Na plus także filtr przeciwsłoneczny, choć uważam, że bardziej jest przydatny w wersjach w sztyfcie, które możemy zabrać ze sobą i zaaplikować w każdej chwili. Cóż, na pewno to nie jest zły produkt, ale moje usta lubią nieco inne składniki i niezbyt dobrze reagują na wazelinę, którą w Carmexie znajdziemy na pierwszym miejscu.  

I guess I’m in the minority, but I’m not a big fan of the cult Carmex lip balm. I have tried different versions and none of them won my heart. And this was the case also this time. The lip balm does moisturize the lips but the effect doesn’t last long, and sometimes I even feel my lips are drier after the application. I also don’t like the characteristic tingling feeling, it irritates me and my sensitive, eternally-chapped lips. The jar version isn’t really hygienic, that’s why I use it only at home, after I wash my hands. What’s more, I like to apply a generous amount of a lip balm and it’s hard to do with this one, as it’s just difficult to take it out of the jar. Anyway, it has a nice fruity scent and leaves a slightly greasy, slick layer on the lips. I also appreciate the fact that it contains sunscreens, but I think it is more useful in stick versions that you can take with you and apply at any time. Well, it’s not a bad product, but my lips like different ingredients, they don’t react well to vaseline, which is the basic ingredient in Carmex.  

AA Vegan, żel do mycia twarzy oczyszczająco-seboregulujący 

AA Vegan, regulating face cleansing gel 

Lubię żele do mycia twarzy, zawsze używam ich do drugiego etapu oczyszczania, po olejku. I ten od AA spisuje się bardzo przyzwoicie. Ma gęstą konsystencję i nie pieni się prawie wcale, ale oczyszcza dobrze, nie powodując ściągnięcia czy przesuszenia. Jest po prostu naprawdę dobrym żelem, a i skład, jak na drogeryjny kosmetyk, przedstawia się fajnie. Znajdziemy w nim szereg substancji, które wspomagają walkę z trądzikiem, a z kolei nie doszukamy się silnych detergentów, użyto te nieco łagodniejsze. Całości dopełnia przyjemny, świeży zapach. Generalnie uważam, że to godna uwagi propozycja.  

I like face cleansing gels, I always use them as a second step in my cleansing routine, after an oil. And this one from AA works really well. It has a thick consistency and barely foams, buy it cleans well, without causing the tight feeling or dryness. It’s just a good gel, and the ingredient list seems fine, especially for a drugstore product. We’ll find there a series of substances that help fight acne, and on the other hand, we won’t find here strong detergents, milder ones were used. All this is complemented with a nice fresh scent. Generally, I think it’s worth your attention.  

AA Vegan, krem antytrądzikowy normalizujący 

AA Vegan, balancing anti-acne face cream 

Z trądzikiem zmagam się już ponad 15 lat i przetestowałam mnóstwo kosmetyków wspomagających walkę z tym problemem. Moje doświadczenie nakazywało mi sceptycznie podchodzić do kremu typowo drogeryjnego, bo do tej pory nie trafiłam na żaden skuteczny. Ba, większość nawet pogarszała stan mojej cery. Tym razem zostałam jednak bardzo pozytywnie zaskoczona. Niedawno odstawiłam leki i trądzik powrócił ze zdwojoną siłą, wysypało mnie straszliwie. I muszę przyznać, że krem AA bardzo mi pomógł – sprawił, że wypryski goiły się w błyskawicznym tempie, przysychały, a stan zapalny szybko się zmniejszał. Efekty zauważyłam już po kilku dniach stosowania! Do tego twarz po nim stała się przyjemnie miękka i bardzo gładka. Pory wydają się nieco mniejsze, a nowe zaskórniki się już od jakiegoś czasu nie pojawiają. Krem nie ograniczył co prawda powstawania nowych wyprysków i na tyle słabo nawilża, że muszę wspomagać się czymś dodatkowo, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Nie spotkałam się do tej pory z tak fajnym i skutecznym kremem drogeryjnym na trądzik. Nawet skład, w którym dominują syntetyczne substancje nawilżające, a składniki aktywne widnieją pod koniec listy, nie zapowiadał takiego sukcesu.  

I’ve been fighting with acne for over 15 years now and I have tested many products supporting curing this problem. My experiences made me skeptical about such drugstore creams, as none of them really worked. Actually, most of them even worsened the condition of my skin. But this time I got pleasantly surprised. Not so long ago I stopped taking my medicines and the acne returned twice as strong. And I must say this AA cream helped me a lot – the spots healed quickly, dried down and the inflammation was reduced. I noticed the results after a few days of using it! What’s more, it made my face nicely soft and very smooth. Pores got reduced and new blackheads stopped appearing. The cream didn’t prevent new spots, and it doesn’t moisturize well enough and I must use something more, but I’m truly satisfied with it. I hadn’t used such a nice drugstore acne cream until now. Even the ingredients, among which synthetic moisturizers dominate, and the actives are placed somewhere towards the end of the list, didn’t indicate it could be such a success.  

Dove, mus do mycia ciała Rose Oil 

Dove, shower mousse Rose Oil 

Lubię takie piankowe kosmetyki do mycia ciała. Aksamitna, gęsta i kremowa konsystencja musu Dove przyjemnie otula moją skórę i daje mi poczucie, że dbam o swoje ciało lepiej, niż gdybym użyła zwykłego żelu. W dużej mierze to złudne, bowiem mus myje równie dobrze co żele, a i także może skórę wysuszać, biorąc pod uwagę składniki (głównie detergenty), warto więc po wyjściu z wanny czy spod prysznica i tak zaaplikować balsam lub olejek. Niemniej ta psychologiczna kwestia uprzyjemniania kąpieli czy prysznica jest również istotna, bo pomaga się zrelaksować i zapomnieć na chwilę o codziennych sprawach. Zawiodłam się troszkę na zapachu, bo choć jest naprawdę bardzo ładny, to widząc nazwę, jednak liczyłam na różę, którą uwielbiam, a mam coś, co bardzo przypomina kremowo-pudrową woń większości produktów marki. Może gdzieś daleko pobrzmiewa nutka kwiatowa, ale jest bardzo delikatna. Niemniej mus oceniam pozytywnie, to miła odmiana w stosunku do tradycyjnych produktów myjących.  

I like such mousse-y shower products. The velvety, thick and creamy consistency of the Dove mousse nicely snuggle my skin and gives me the feeling that I care for my body better than if I used a regular shower gel. Actually, it’s only a feeling, because the mousse washes equally well and can also be drying, regarding the ingredients (mainly detergents), so it’s a good idea to use a body lotion or some oil after your shower or a bath. However, this psychological aspect of making a bath more pleasant is also important, as it helps to relax and forget about everyday issues. I was a bit disappointed by the scent, as I expected my beloved rose, but this is something that reminds me of the typical creamy Dove scent. Maybe the flowery note is there, but it’s barely noticeable. Anyway, I think the mousse is a good product, a nice alternative to traditional washing products.  

Isana, olejek do włosów kokosowy 

Isana, coconut hair oil 

Niniejszy produkt to mieszanka sylikonów z dodatkiem oleju kokosowego i oleju z awokado, z której działania jestem bardzo zadowolona. Moje włosy po prostu lubią sylikony, o czym już wielokrotnie się przekonałam. Olejek stosowałam na całą długość włosów przed myciem i efekty były naprawdę dobre. Nie obciążył włosów, ale sprawił, że stały się gładkie, mięsiste w dotyku i błyszczące. A do tego nie elektryzowały się, z czym mam wielki problem, szczególnie zimą. Aplikowałam go także po umyciu włosów na same końcówki, jako zabezpieczenie przed wysoką temperaturą suszarki. Piękny kokosowy zapach i wygodne opakowanie z pompką to dodatkowe zalety. Osobiście uważam, że pojemność mogłaby być znacznie mniejsza, bowiem produkt jest niesamowicie wydajny.  

This is a mixture of silicones with an addition of coconut and avocado oils that works very well for my hair which likes silicones. I applied the oil to the whole lengths before washing and the result was very nice. It didn’t weigh my hair down, but made it smooth, thicker and shiny. And they didn’t pick up static, which is my big problem, especially in the winter. I applied it also after washing to my endings to protect them from the high temperature of the hair dryer. The beautiful coconut scent and a handy packaging are another positive aspects. Personally I think that the bottle could have been smaller, as the product is very efficient.  

Tresemme, Voluminous Lock suchy szampon do włosów 

Tresemme, Voluminous Lock dry shampoo 

Suchy szampon zawsze mam pod ręką w łazienkowej szafce i chociaż nie przesadzam z jego używaniem, bo może przesuszyć skórę głowy, to w podbramkowych sytuacjach jest niezwykle pomocny. Większość tego typu kosmetyków zostawia biały nalot na włosach, który ciężko usunąć, natomiast ten od Tresemme tego nie robi i dla mnie to jego największa zaleta. To prawda, istnieją specjalne brązowe szampony, ale te z kolei mogą być dla niektórych osób za ciemne i brakowało właśnie czegoś bez żadnego koloru. Szampon ten włosy odświeża całkiem dobrze, spokojnie można odłożyć mycie na kilka godzin. Nie ma też ciężkiego, duszącego zapachu, co zdarza się często w przypadku sprayów do włosów. Może nie jest to najlepszy suchy szampon, z jakim miałam do czynienia, ale na pewno jeden z fajniejszych.  

I always have a dry shampoo in my bathroom and even though I don’t use it too often, because it can dry out the scalp, it can be very helpful in problematic situations. Most of such products leave a white layer on the hair, which is hard to remove, but this one doesn’t do that and this is its biggest advantage. In fact, there are special brown dry shampoos, but they can be too dark for some and something without any colour was needed. This shampoo refreshes the hair very well, at least for a couple of hours. It also doesn’t have a strong, heavy scent, which is usually the case with hair products. Maybe it’s not the best dry shampoo ever, but one of the nicest ones.  

For Your Beauty, Sensitive pilnik do manicure 

For Your Beauty, Sensitive nail file 

Muszę przyznać, że nie należę do fanek papierowych pilników. Mam małe i mocno schowane paznokcie, dlatego takim grubym pilnikiem ciężko mi je precyzyjnie opiłować i dotrzeć przy skórkach do krawędzi. Jednak, mimo wszystko, ku mojemu zaskoczeniu, polubiłam się z nowością For Your Beauty. Pilniczek ma dwie strony o różnej gradacji (choć nie wiadomo, jakiej konkretnie), jedna jest delikatniejsza, dobra do końcowych poprawek, a druga dość silnie zdziera, pozwalając szybko i precyzyjnie wyrównać wolne brzegi nawet moich twardych i grubych paznokci. Z drugiej strony pilnik nie szarpie, więc faktycznie powinien się sprawdzić w przypadku paznokci słabszych i łamliwych. Krawędź jest ładnie wygładzona, paznokcie się nie rozdwajają. Z chęcią będę po niego sięgać, mam nadzieję, że nie stępi się zbyt szybko.  

I must say I’m not a big fan of paper nail files. I have small and “hidden” nails, so it’s hard to precisely file them, especially around cuticles, with such a thick file. But, surprisingly, I did like this one from For Your Beauty. The file has two sides of different gradation, one is more delicate, good for final touch ups, and the second one is stronger, and therefore lets file even my thick and hard nails quickly. On the other hand, the file doesn’t damage the nails, so it should be good for weak nails. I hope it won’t get blunt too early.  

Mundia, turkusowa kosmetyczka w kropki 

Mundia, turquoise polka-dot washbag 

Mam słabość do ładnych kosmetyczek, a ta jest szczególnie urocza. Miętowy kolor i białe groszki totalnie mnie kupiły! Wzór kojarzy mi się ze stylem retro, który osobiście uwielbiam. A i wykonanie, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, zasługuje na uznanie. Materiał jest dość gruby i śliski, przez co tak szybko nie namoknie, szwy mocne, zamek dobrze wszyty, a w górnej części znajduje się stelaż, który sprawia, że kosmetyczka zachowuje swój kształt. Dla mnie to duży plus, bo nie cierpię takich cienkich, szmacianych, w których ciężko coś znaleźć. Kosmetyczka nie jest zbyt duża, ale dzięki prostokątnemu kształtowi zmieści naprawdę sporo. Myślę, że będzie w sam raz na krótki wyjazd.  

I’m very fond of nice washbags and this one is particularly cute. Mint colour and white dots totally got me! The pattern reminds me of the retro style which I personally love. The bag is well-worked, paying attention to details and I really appreciate it. The material is rather thick and slick, and therefore won’t soak up, the stitches are strong, the zipper sewn in well, and in the upper part there is a kind of frame that helps the bag keep its shape. For me it’s a great plus, because I hate such thin, soft ones, in which it’s hard to find anything. The bag is not too big, but thanks to its rectangular shape it can store quite much. I think it will be fine for a short trip.  

Może to nie była najlepsza paczka, jaką miałam okazję otrzymać w ramach Programu Nowości, ale testowanie większości produktów sprawiło mi wielką przyjemność. Moją faworytką okazała się jednak urocza kosmetyczka. Była ze mną na ostatnim wyjeździe w górach i sprawowała się świetnie. Nie ma natomiast żadnego typowego bubla. Najmniejszą sympatią obdarzyłam jednak szminkę, ze względu na metaliczne wykończenie, które do mnie po prostu nie przemawia. Oddałam ją siostrze, która zrobi z niej użytek na jakąś imprezę lub inną okazję.  

Maybe it wasn’t the best box I have received in the Rossmann Testing Programme, but testing most of those products was really fun. My favourite product is the cute washbox. It was with me on my last trip in the mountains and it did very well. On the other hand, I can’t pick a true disappointment, but I liked the lipstick the least, because of the metallic finish, which I just don’t like. I gave it to my sister who will surely wear it to some party or other occasion.  

A co Was najbardziej zainteresowało z dzisiejszego przeglądu?  

What seems the most interesting to you? 

Evelinn 4/01/2018

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook