3 dobre prasowane pudry matujące z drogerii / 3 good drugstore mattifying pressed powders

Drogerie ogarnęła wiosenna promocyjna gorączka, dopiero co w SuperPharm zakończyła się akcja -50% na makijaż, a właśnie zaczęła się wielka promocja -55% w Rossmannie. Na blogach przewija się mnóstwo postów w stylu „co kupić na promocji w Rossmannie”, dlatego ja już odpuszczę sobie takie wpisy, zresztą jakoś nie mam weny do takich zestawień ;) Ale postanowiłam, że bardzo krótko opowiem Wam o trzech całkiem sensownych matujących pudrach drogeryjnych. Zapraszam!  

Drugstores, at least here in Poland, are offering various sales now. Because of that there’s a wave of recommendation posts on the blogs, so I am not going to repeat this, especially that I don’t have the heart for such posts ;) But I decided to briefly tell you about three quite nice mattifying drugstore powders. Keep reading!  

Manhattan, Soft Compact Powder Natural Look 

Manhattan, Soft Compact Powder Natural Look 

Mój zdecydowany ulubieniec, jeśli chodzi o marki drogeryjne. Gładko i drobno zmielony, naturalnie wyglądający na twarzy i przyzwoicie matujący. Zużyłam dwa opakowania, kolor #0 Transparent, który świetnie się sprawdził i faktycznie nie bielił podkładu (i ten jest na zdjęciach), oraz #1 Naturelle, odcień jasny, ale nieco zbyt różowy dla mnie. Skład, wiadomo, nic nie urywa, bo polietylen, talk, parafina i na dodatek jeszcze parabeny. Ale naprawdę go lubiłam, pewnie bym do niego wróciła, gdyby nie zapas pudrów na dziesięć lat, jaki mam w swojej toaletce. Zresztą, widziałam ostatnio, że szafy Manhattan znikają z Rossmanna, może więc nie będę mogła go już więcej kupić.  

My favourite when it comes to drugstore brands. It has smooth texture, looks natural on the face and keeps my face matte. I’ve used up two shades, #0 Transparent, which worked well and didn’t lighten the foundation (you can see this one in the pictures), and #1 Naturelle, a light colour, but too pink for me. The ingredients are poor with polythylene, talc, praffin, and parabens. But I really liked it, I guess I’d repurchase it if I hadn’t such a big amount of powders in my stash. Well, I’ve seen Manhattan is disappearing from Rossmann and I’m not sure I’ll be able to get it again.  

Rimmel, Stay Matte Long Lasting Pressed Powder 

Rimmel, Stay Matte Long Lasting Pressed Powder 

Puder dobry, nawet jeden z lepszych z drogeryjnej półki, ale szczerze mówiąc, po tych wszystkich zachwytach spodziewałam się “efektu wow”, a było tylko spoko ;) Nie jest tak drobno zmielony jak Manhattan i gorzej się nabiera, ale ostatecznie ładnie matuje i wygląda dość dobrze, gdyż nie daje efektu ciastka na twarzy. Miałam kolor #001 Transparent, ale jednak moim zdaniem daje delikatny kolor, ale na szczęście jasny i lekko żółtawy. Skład w tym wypadku przemilczę, bo jest tu jeszcze więcej syfu niż w poprzednim pudrze. Denerwowało mnie w nim tylko odkręcane opakowanie, wolę takie otwierane do góry. Jeśli nie przeszkadzają Wam drogeryjne składy, to warto zwrócić na niego uwagę.  

It’s a nice powder, one of the best drugstore ones that I’ve tried, but to be honest, after all these praises I expected more of a “wow effect”. It’s not as smooth as Manhattan and it’s harder to take it out with a brush, but it mattifies nicely and doesn’t look cakey on the face. I had the shade #001 Transparent, which in my opinion gives some colour, but luckily, it’s light and yellow-toned. I’m not going to talk about the ingredients, because they’re even worse than those in Manhattan’s powder. Only the screw-on packaging annoyed me a bit. If you don’t mind drugstore ingredients, check it out.  

Catrice, All Matt Plus Shine Control Powder 

Catrice, All Matt Plus Shine Control Powder 

W tym wypadku również zawiodło mnie nietrwałe opakowanie, w którym starły się napisy i połamały się zawiasy, chociaż puder leżał tylko w szafce. Produkt jest silnie sprasowany, trzeba mocno dociskać pędzel, aby go nabrać, ale okazał się na tyle drobno zmielony, że nie robi na twarzy ciasta. Daje ładny matowy efekt bez podkreślania suchości. Mój kolor #010 Transparent niestety nie był wystarczająco jasny i lekko oksydował na pomarańczowo, ale widziałam, że teraz dostępna jest jeszcze wersja biała, czyli pewnie faktycznie transparentna. Skład nie powala, ale i tak Catrice wypada najlepiej z całej trójki pod tym względem.  

In this case the packaging was also problematic, as the letters disappeared and the hinges got broken although the powder was lying in a drawer. The product is strongly pressed, you need to push the brush hard to take out the product, but it turned out to be smooth enough not to get cakey on the face. It gives a nice matte effect without accentuating dry patches. My shade #010 Transparent was unfortunately too dark and orange on my face, but now they released a truly transparent version. The ingredients are not great, but in this respect Catrice is the best out of those three.  

Żaden z tych pudrów nie oczarował mnie swoim działaniem, ale każdy jest naprawdę dobry. Wszystkie utrzymywały mat na mojej cerze przez około 3 godziny, co stanowi w moim przypadku normę i nie mam się do czego przyczepić. Jakiś czas temu polecałam Wam trzy drogeryjne pudry do torebki (post znajdziecie TUTAJ) i te też oczywiście możecie nosić przy sobie, jeśli macie ochotę, ale jednak opakowania nie są tak przyjazne, bo nie posiadają lusterka i nie są zbyt odporne. Ja z nich wolałam korzystać w domu, bo po prostu lubię pudry prasowane za to, że się tak nie pylą ;)  

None of these powders amazed me with how it performs, but each of them is really good. They all kept my face matte for about 3 hours, which is normal in my case and I can’t complain. Some time ago I recommended three drugstore powders that are nice for purse (you can read it HERE) and, of course, you can also carry those ones with you, but they’re not this purse-friendly, as they don’t have a mirror and they’re not durable. I preferred to use it at home, as I like pressed powders because they’re not so dusty ;)  

Znacie któryś z tych pudrów? Jakie są Wasze doświadczenia?  

Do you know any of these powders? What are your experiences? 

Evelinn 4/11/2018

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl