Kolejna porcja podkładów mineralnych / Some more mineral foundations: Amilie Mineral Cosmetics, Neauty Minerals, Pixie Cosmetics

Moja przygoda z kosmetykami mineralnymi trwa. Ostatnio zabrałam się za próbki podkładów, w które się zaopatrzyłam, ponieważ nie chciałam kupować od razu całego opakowania tylko na potrzeby testów. Próbki jednak były na tyle duże, że wystarczyły, abym mogła wyrobić sobie zdanie o każdym z produktów. Jeden woreczek zużywałam średnio przez 1-1,5 tygodnia i starałam się stosować podkład zarówno sam, jak i z pudrem, któremu ufam. Chociaż to nie to samo, co kilkumiesięczny test, to jednak chciałabym podzielić się z wami moimi doświadczeniami. Przyjrzymy się podkładom Pixie Cosmetics, Amilie Mineral Cosmetics oraz Neauty Minerals.

I have been testing mineral makeup all the time and recently I've used up foundation samples that I bought, as I didn't want to get a full-sized packaging only for testing purposes. Howeber, the samples were so large that I could use them long enough to be able to tell you my opinion on each product. I was using one sample for ca. 1-1,5 week and I tried to use the foundations alone and with a powder that I trust. I know, it's not the same as months of testing, but I would like to share my experience with you. We'll have a look at foundations from Pixie Cosmetics, Amilie Mineral Cosmetics and Neauty Minerals.

Do podkładów Pixie Cosmetics miałam dwa podejścia. W zeszłym roku w lecie zużyłam pierwszych pięć próbek, które starczyły mi na około miesiąc i byłam bardzo zawiedziona, zwłaszcza że był na tę markę szał i wiele osób okrzyknęło te podkłady najlepszymi minerałami. Niestety, druga próba, podjęta zimą, również zakończyła się fiaskiem. Obydwa podkłady Pixie nawet przy kilku warstwach zapewniają bardzo delikatne krycie, dla mnie nieco za słabe, i mocno świetliste wykończenie. Ten efekt może się podobać, ale u mnie wygląda to jak tłusta i świecąca twarz po wielu godzinach noszenia makijażu. A po niecałej godzinie dodatkowo wszystko było rozwarstwione i zwarzone. Wersja Amazon Gold spisała się pod tym względem gorzej niż Minerals Love Botanicals, które nieco dłużej wyglądała świeżo. Cóż, ewidentnie moja cera z tymi minerałami się nie dogaduje, więc na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie. Używałam kilka odcieni, ale najlepiej pasuje do mnie Almond Milk, który jest jaśniutkim, lekko żółtawym kolorem.

I tried Pixie Cosmetics foundations twice. Last summer I used up five samples that lasted for over a month and I was very disappointed, especially that the brand was hyped then and proclaimed the best mineral brand by many people. Unfortunately, my second try, during the winter this time, was a great fail as well. Both Pixie foundations give very sheer coverage, even with several layers, which is too little for me, and the finish is kind of dewy. Some people might like this effect, but in my case it looks like greasy face after hours of wearing makeup. And after less than an hour everything got cakey. The Amazon Gold version worked worse for me than Minerals Love Botanicals, which looked better and fresh for a bit longer. Well, my skin doesn't get on well with these mineral products, so I surely won't buy a full-sized product. I tried a few shades, however, Almond Milk suited me best, because it is a fair, a bit yellowish colour.

W przypadku marki Amilie Mineral Cosmetics zdecydowałam się na wersję coverage, czyli kryjącą, w odcieniu Sesame. I to chyba nie był dobry wybór... Kolor okazał się znacząco za ciemny i zbyt żółty, a z formułą podkładu miałam ten sam problem co z tymi od Pixie Cosmetics. Od razu po nałożeniu wyglądał na tłusty, a po krótkim czasie się warzył. Jak będę miała okazję, to sprawdzę jeszcze wersję matte, może lepiej się spisze. Obawiam się tylko, że może mieć dla mnie za małe krycie.

In the case of Amilie Mineral Cosmetics I decided to try the coverage version in the shade Sesame. And I guess it wasn't the best choice... The shade turned out to be much too dark and yellow, and when it comes to the formulation, I had the same problem as with Pixie foundations. Right after application it looked oily and after a while it got cakey. If I have an opportunity, I will try the matte version, maybe it'll be better for me. I am only afraid it might provide too little coverage foor my liking.

I ostatnie próbki, które wykorzystałam, to podkłady od Neauty Minerals. Były to zdecydowanie najhojniejsze próbki, te trzy woreczki wystarczyły mi na ponad miesiąc codziennego użytku. I w tym wypadku, w przeciwieństwie do dwóch poprzedników, wszystko zagrało. Wersja kryjąca bardziej przypadła mi do gustu, ponieważ podkład matujący daje nieco mniejsze krycie, ale wykończenie zapewniają podobne. Aksamitne, delikatnie matowe, ale nie suche, czyli takie jak lubię najbardziej. Cera jest wygładzona i wygląda świeżo przez ładnych kilka godzin, czasem nawet do powrotu z pracy nic nie poprawiałam. Poziom krycia, nawet w przypadku podkładu matującego, wypada bardzo przyzwoicie i można go porównać do tradycyjnych podkładów płynnych. Ładnie zakrywają moje zaczerwienienia, a przy tym wyglądają naturalnie. Miałam trzy kolory - Neutral Fair, Neutral Medium Light i Olive Medium Light i ten pierwszy najbardziej mi podpasował, ponieważ jest jasnym, neutralnym beżem, który nie wpada w wyraźnie różowe tony. Generalnie duży plus dla Neauty za dużą gamę jasnych odcieni, bo nawet Medium Light nie odcinały się u mnie za bardzo, a przed odcieniem Fair, który mi odpowiada, jest jeszcze jaśniejszy Pale. Mam wielką ochotę kupić pełnowymiarowe opakowanie wersji kryjącej, tylko mam jeszcze kilka słoiczków innych marek w zanadrzu :) Niemniej jestem bardzo zadowolona!

And the last samples I had in my hands were foundations from Neauty Minerals. Those were the most generous samples, as the three bags were enough for more than a month of everyday use. And in this case everything worked great comparing to my previous tests. I liked the coverage version better, because the matte version gave poorer coverage, but it's worth noting that the finish is very similar. Velvety, matte yet not dry - exactly how I like it best. The skin is smooth and looks fresh for long hours. Sometimes I didn't have to do any touch ups until I came back home from work. The coverage, even in the case of the matte version, is very decent and can be compared to traditional fluid foundations. They nicely cover my redness and look natural. I had three shades - Neutral Fair, Neutral Medium Light and Olive Medium Light, and I liked the first one best, as it is a fair neutral beige that doesn't have too much pink undertones. Generally, I do appreciate the selection of fair shades that Neauty offers, because even Medium Light didn't look very dark on me, and before Fair, which was my best choice, there's also even lighter Pale. I feel really tempted to buy a full-sized coverage version, I just have a few jars to try from other brands :) But anyway, I am very pleased!

Jaki z tego morał? Ano taki, że warto najpierw skorzystać z próbek, zanim kupicie pełnowymiarowy podkład mineralny, bo formuły są różne, nie tylko w przypadku różnych marek, ale i jeden producent może oferować kilka wersji kosmetyku, dostosowanych do konkretnych typów cery czy też dających odmienny efekt, zależnie od potrzeb. Nie mówiąc już o kwestii doboru odpowiedniego odcienia. Akurat w przypadku minerałów dość łatwo zaopatrzyć się w próbki, większość firm ma je w swojej ofercie. A podsumowując podkłady, z przykrością muszę stwierdzić, że Pixie i Amilie nie sprawdziły się u mnie, za to Neauty wskakuje na pierwsze miejsce :)

What does this all mean? Well, the point is that it's worth getting samples before you buy a full-sized mineral foundation, because the formulations might significantly differ from each other, not only between different brands, but also one brand might offer various versions suited for different types of skin and problems. Not saying about choosing the right shade basing on the Internet swatches. In the case of mineral foundations it is relatively easy to get samples, as most brands have them in their offer. And summing up the foundations themselves, I must say that Pixie and Amilie didn't work for me, and Neauty gained my personal first place :)

Evelinn 3/16/2019

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl