Lift4Skin, korygujący krem pod oczy - recenzja

Dzisiaj mam dla was krótki, aczkolwiek konkretny post na temat kremu korygującego pod oczy Lift 4Skin, polskiej firmy Oceanic. Kremów pod oczy używam od kilku lat i naprawdę widzę efekty, chociaż muszę zaznaczyć, że moja skóra wokół oczu nie należy do mocno wymagających, nie mam bowiem zmarszczek, cieni ani opuchlizny, nawet gdy jestem chora lub niewyspana. Wiem, że niektórzy z was używają jednego kremu do twarzy i pod oczy, ja jednak lubię stosować dwa różne kosmetyki, rozdzielając jeszcze każdą kategorię na te na dzień i na noc. Mnoży to produkty na półce, ale dzięki temu mam pewność, że mogę precyzyjnie odpowiadać na potrzeby mojej skóry.

Przechodząc do rzeczy, uważam, że korygujący krem pod oczy Lift 4Skin to całkiem przyjemna propozycja. Eleganckie biało-srebrne opakowanie cieszy oko. Duży plus za pompkę – co prawda nie widzimy, ile produktu jeszcze zostało, ale jest higienicznie i nie trzeba grzebać palcem w kosmetyku. Buteleczka zawiera standardowo 15 ml produktu.

Krem ma gęstą, jedwabistą konsystencję i gładko się rozprowadza. Zapach jest dość apteczny, ale mało wyczuwalny, myślę więc, że nie powinien nikomu przeszkadzać. Moim zdaniem na uwagę zasługuje bogaty skład, w którym znajdziemy niacynamid, złoto koloidalne, peptydy, kwas hialuronowy, glukonolakton, aminokwasy, a także rozmaite oleje i masła roślinne. Bazą są jednak chemiczne emolienty, więc fani naturalnych składów nie będą zachwyceni. U mnie tego typu formuły sprawdzają się jednak bardzo dobrze.

Podczas stosowania krem nie uczulał ani nie podrażniał moich wrażliwych oczu, które często łzawią, pieką lub nawet ropieją od źle dobranego kosmetyku. Korygujący krem pod oczy Lift 4Skin nawilża całkiem dobrze. Jest lekki, a zarazem treściwy i nadaje się pod makijaż. Na noc wolę jednak coś cięższego. Według mojej siostry, która również go używa, lekko ściąga opuchliznę. Chociaż spektakularnych efektów nie zauważyłam i raczej do niego nie wrócę, to mogę ten produkt polecić, jeśli szukacie czegoś drogeryjnego z konkretnym, ale bezpiecznym składem.

Evelinn 3/12/2020

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl