NARS Velvet Matte Lip Pencil, Dolce Vita & Cruella - recenzja

Ostatnio pisałam o korektorze NARS, którego miniaturę zakupiłam na promocji w Sephora, a dzisiaj opowiem Wam o równie kultowych matowych kredkach do ust tej samej marki. Dziesięć lat temu były obiektem pożądania niejednej fanki makijażu. Za dwie kredki w wersji mini zapłaciłam ok. 40 zł. Skusiłam się na nie właśnie ze względu na cenę. Byłam ich ciekawa, ale podchodziłam trochę sceptycznie. Może kiedyś to była gratka dla miłośników makijażu, ale teraz mamy na rynku tyle produktów do ust, że nie spodziewałam się niczego szczególnego czy odkrywczego. I co się okazało?

Że w sumie miałam rację ;) NARS Velvet Matte Lip Pencil to całkiem przyjemne pomadki w kredce, ale nie powaliły mnie na kolana. Mają piankową konsystencję, przez co nie da się całkowicie precyzyjnie wyrysować ust, ale z drugiej strony, właśnie dzięki tej lekkiej, niezastygającej formule przyjemnie się noszą. W związku z tym nie są też w ogóle trwałe, ścierają się podczas picia, jedzenia czy mówienia. Muszę jednak zaznaczyć, że Cruella spisuje się znacznie lepiej. Dłużej pozostaje na wargach i nie przesusza ich tak jak Dolce Vita.

Bardzo mi się podoba ich kremowe, aksamitne wykończenie. Czy jest to faktycznie mat? Nie do końca. Powiedziałabym, że to raczej brak błysku, ale daleko mu do prawdziwego matu. Kolor Dolce Vita jest na ustach ledwie zauważalny. To lekko ciepły róż, ale bez mocnego pigmentu, raczej transparentny. Bardzo zbliżony do naturalnego koloru moich ust, tylko odrobinę cieplejszy. Generalnie, myślałam, że tylko go sprawdzę i od razu się go pozbędę, ale jednak się polubiliśmy. Cruella to z kolei chłodna czerwień. Nasycona i mocno napigmentowana, a do tego naprawdę klasyczna i elegancka. Piękna <3

Forma kredki jest całkiem wygodna, bo wystarczy zatemperować, by przywrócić jej precyzyjność. Jeśli chodzi o design, to ja akurat jestem fanką minimalistycznych, czarnych opakowań NARS, ale wiadomo, kwestia gustu. Generalnie, jestem zadowolona z tych kredek, a nawet w pewnym stopniu miło zaskoczona, ale jednak nie wrócę do nich. Potwierdziły się moje przypuszczenia – w ogromie dostępnych kosmetyków do ust znajdziemy produkty lepsze i tańsze. Rynek kosmetyczny tak się rozwinął, że stare kultowe pewniaki okazują się nie być już obecnie takimi perełkami. Ale przynajmniej sprawdziłam na sobie :)

Znacie pomadki Velvet Matte Lip Pencil od NARS? Jakie są Wasze doświadczenia?

Evelinn 04/24/2021

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook