Liebster Blog Award po raz kolejny! Dziś na luzie :)

Liebster Blog Award ma za zadanie promowanie blogów, które nie są szeroko znane i mają stosunkowo niewielu obserwatorów. Akcja polega na tym, że nominowane osoby odpowiadają na zadane przez nominującego pytania i wyznaczają kolejne osoby, które odpowiedzą na kolejne, wymyślone przez nich pytania. Przy okazji, poza możliwością poznania niszowych blogów, możemy też dowiedzieć się trochę o sobie nawzajem :)

Zostałam nominowana po raz kolejny (poprzednie posty z odpowiedziami na pytania możecie znaleźć tu i tu), znów przez przesympatyczną Nie-bieską z bloga Cosmeticosmos. Serdecznie Was do niej zapraszam, ostatnio Nie-bieska zasypuje nas postami na temat kosmetyków DIY, więc szybko pędźcie, jeśli szukacie inspiracji i chcecie trochę poeksperymentować z własnym tworzeniem mazideł :)

Co prawda, sama akcja trochę mi się znudziła i nie chce mi się wymyślać pytań i wyszukiwać blogów, które nie były nominowane, ale jednak z chęcią odpowiem na pytania. Poznacie mnie trochę bliżej, a może kiedyś przygotuję jeszcze 50 faktów o mnie lub coś w tym stylu :)

Zapraszam zatem do czytania! 

1. Bez czego nigdy nie ruszasz się z domu?  - oprócz butów i ubrania jak mniemam :) 

Bez słuchawek z odtwarzaczem mp3 :) Słucham muzyki w każdej wolnej sekundzie i jestem znana z tego, że zawsze mam przy sobie moje wielkie nauszne słuchawki, których nie ma potem gdzie schować. Jest to taki mój znak rozpoznawczy, podobnie jak czerwone usta i paznokcie :) W zeszłym tygodniu nabyłam składane słuchawki z futerałem, więc będzie mi łatwiej, no i są czerwone, więc będą pasować do makijażu, hahaha :)

2. Jaka jest Twoja ulubiona trutka? - alkohol (jaki)? kawa? papierosy? siłownia?

Czekolada. Uwielbiam słodycze, ale właśnie tylko te czekoladowe. Nie kręcą mnie żelki, landrynki i tego typu słodkości. Wyjątkiem są moje ukochane Rafaello, które ubóstwiam, choć czekoladowe nie są.

3. Czy jesteś nocnym markiem czy raczej wstajesz z kurkami? 

Tutaj odpowiedź jest prosta – jestem typową sową. Mogę iść spać o 4 i wstać w południe i tak właśnie najlepiej funkcjonuję. Oczywiście zrywam się rano, bo muszę, ale jest to dla mnie męczarnia.

4. Czy wierzysz w duchy? 

Niby nie, ale jednak boję się iść w nocy po ciemku do łazienki i zapalam wszystkie światła po drodze ;) Boję się zostawać sama w domu, każdy dziwny dźwięk wywołuje u mnie przerażenie i tak dalej :)

5. Czy uprawiasz jakiś sport? A może lubisz oglądać mecze? 

Uwielbiam oglądać skoki narciarskie. I na żywo, i w telewizji. Sama sportu nie uprawiam, choć lubię poćwiczyć, pograć w coś, popływać czy pojeździć na rowerze. Cenię też sobie piesze wędrówki.

6. Na jaki kolor najchętniej pomalowałabyś ściany w sypialni?

Moje ulubione kolory to czarny i czerwony, ale chyba ścian w sypialni bym tak nie pomalowała, ewentualnie jedną na czarno. Raczej zdecydowałabym się na coś neutralnego – beż, chłodny brąz, coś takiego :)

7. Czy oglądasz bajki? 

Oczywiście :) Kocham Muminki, Gumisie, Krecika i klasyczne bajki Disney’a. Często do nich wracam. Ostatnio ryczałam jak bóbr na „Jak wytresować smoka”. Nie na moje nerwy wzruszające sceny ;)

8. Czy piszesz listy (papierowe) lub wysyłasz kartki z wakacji pocztą? - korespondencja z urzędami się nie liczy!

Tak! Bardzo lubię pisać i dostawać ręcznie pisaną korespondencję. Mam grupkę znajomych, do których zawsze wysyłam kartki z wakacji czy na święta. Z przyjaciółką z Finlandii koresponduję prawie wyłącznie pisemnie, chociaż czasem rozmawiamy na facebooku, jak coś trzeba na szybko obgadać :) W ogóle uczestniczyłam kiedyś, dopóki poczta nie podniosła cen, w Postcrossing. Polega to na tym, że losujesz osobę, której wysyłasz kartkę i w zamian ktoś inny losuje Ciebie. Można dostać kartkę z dowolnego zakątka świata! Ja na przykład dostałam kartki z Aruby czy Tajwanu, a także wielu innych krajów :)

9. Czy kiedyś się zgubiłaś? Ale tak serio. 

Nie przypominam sobie jakiejś dramatycznej sytuacji, choć raz już trochę spanikowałam. Kiedyś wyruszyłam z koleżanką w ulewie i gęstej mgle na zdobycie Wielkiej Sowy w Sudetach i zgubiłyśmy szlak. Nie mogłyśmy dotrzeć na szczyt, bo wybrałyśmy rzadko uczęszczaną drogę. Miałyśmy trzy mapy, które w ogóle się ze sobą nie pokrywały, w terenie też nie mogłyśmy się odnaleźć. Widoczność zerowa, a w tle zaczęły nas dobiegać odgłosy piły mechanicznej... A byłyśmy jakieś dwie godziny drogi od cywilizacji, więc wyobraźnia zrobiła swoje ;) Napotkany drwal zapytał tajemniczo „Nie boicie się dziewczyny same w taką pogodę włóczyć po lesie?” Ostatecznie zawróciłyśmy tą samą drogą, a szczytu nie zdobyłyśmy :)

10. Czy masz tatuaż/tatuaże? Co o nich sądzisz? 

Nie mam, ale cały czas o tym myślę, już od liceum. Podobają mi się tatuaże u innych ludzi, lubię wytatuowanych facetów, ale sama jestem zbyt dużym tchórzem ;) Obawiam się nie tyle bólu, a jakiejś reakcji alergicznej, spartaczonej roboty (na Kwejku nie brakuje przykładów) i tego, że tatuaż przestanie mi się podobać i będę chciała go usunąć. To chyba najlepszy znak, że do decyzji nie dojrzałam i na razie powinnam się wstrzymać :)

11. Za kogo byś się przebrała na Bal Przebierańców? - nie wykręcaj się, że na takie nie chodzisz :)

Na typowe Bale Przebierańców nie chodzę, ale na przebierane imprezy u znajomych czasem tak :) Na pewno byłoby to coś mrocznego – wampir, gotka, śmierć, wiedźma, zombie czy coś w tym stylu. Lubię takie przerażające klimaty w stylu Halloween :)

Evelinn 7/01/2015

The post has no relations

Z zawodu archeolog i historyk sztuki, a w wolnym czasie blogerka kosmetyczna, szczególnie zakręcona na punkcie czerwonych szminek i lakierów. Interesuje Cię świadoma pielęgnacja? Szukasz kosmetyków z przyjaznym składem? Zmagasz się z problemami skórnymi i potrzebujesz porady? A może jesteś po prostu makijażowym freakiem tak jak ja? Zostań ze mną, na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Follow me

Partnership

evelyns.shades.of.red@gmail.com Szczegóły dotyczące dotychczasowych współprac dostępne są w zakładce Kontakt.

Like me on facebook

Promotors

zBLOGowani.pl